środa, 7 sierpnia 2013

XXXII

Perspektywa Louisa
             Pierwszy dzień po rozstaniu
            Dlaczego Harry mi to zrobił? Jeszcze zbył mnie śmiechem, gdy kiedyś pytałem o Nicka! A teraz… Okazało się, że cały czas mnie okłamywał? I skoro mógł kłamać w tej sprawie, to w innych też. Wszystkie gadki o miłości… Pierdolony Styles Kłamca!
            Nie przestanę płakać, bo nie mam powodu. Siostra pytała, co się stało, ale jak mam jej to wytłumaczyć..?

            Drugi dzień
            Nie poszedłem do szkoły, bo wolałem zostać w łóżku. Ostatniej nocy płakałem tak długo, że prawie straciłem dech w piersi. Jedyne, czego chcę, to wydrapać sobie wnętrzności, bo czuję w sobie tą okropną pustkę. Nawet mama próbuje mnie pocieszyć, bo nie mam siły niczego przed nią ukrywać.
            Chyba skończyły mi się łzy. Teraz tylko kulę się na łóżku, modląc się o sen.

            Trzeci dzień
            Mama mówiła mi, że rozumie, co przechodzę… Ale i tak zmusiła mnie do pójścia do szkoły. Wydaje jej się, że jeśli nie płaczę, to już jest dobrze? Myli się.
            A kogo widziałem w szkole? HARREGO. Myślałem, że się rozpłaczę, jeśli się z nim zetknę, dlatego cały czas chodziłem ze Stanem. Próbowałem zignorować Stylesa, ale za każdym razem czułem, jakby ktoś kopał mnie w pierś…

            Czwarty dzień
            Rozmawiałem z Georgem na Skype i dałem radę wszystko mu wyjaśnić. Tak naprawdę kogo mam oprócz niego? No jeszcze jedna dziewczyna z klasy spytała, czy wszystko jest ok… Powiedziała, że wyglądam, jak zombie. Miło.
            Mógłbym po prostu umrzeć.

            Piąty dzień
            Dzisiaj po szkole nie dałem rady. Szlochałem tak głośno, że mama kilka razy pukała do moich drzwi. Kazałem jej odejść i w końcu, kuląc się na łóżku, zadzwoniłem do Georga. Przez prawie godzinę słuchał mojego bezsensownego jęczenia i użalania się. Później jeszcze napisał na Twitterze, żebym się trzymał.
            Możliwe, że troszeczkę poprawiło mi to humor.
           

            Szósty dzień
            Kilka godzin wpatrywałem się w numer Harrego na wyświetlaczu mojego telefonu. Już prawie zadzwoniłem… I w końcu mój telefon uderzył w ścianę. Przeżył.

            Siódmy dzień
            W szkole nie mogę na niczym się skupić. Myślę tylko o Harrym

            Ósmy dzień
            Nienawidzę Nicka!
Ale przecież to nie do końca jego wina… To Harry mnie okłamał! Dlaczego?

            Dziewiąty dzień
            Julia, ta dziewczyna, znów się o mnie martwiła. Przecież nie mogę jej o wszystkim powiedzieć…
           

            Dziesiąty dzień
            CHCĘ MOJEGO HARREGO! TERAZ!

            Jedenasty dzień
            Byłbym wdzięczny, gdyby coś dużego i ciężkiego spadło mi na głowę…

            Dwunasty dzień
            A gdybym poprosił, żeby mi to wytłumaczył? Czy to coś by dało? Czy mógłbym mu zaufać?
            Chyba za mało śpię, bo zaczynam wymyślać głupoty…


            Trzynasty dzień
            Myślałem, że się przesłyszałem. Później myślałem, że to głupi żart.
            Harry stał pod moim oknem i śpiewał, jak w jakimś jebanym filmie romantycznym, którego i tak nikt nie lubi. Ale jego głos… W co ten jebany kłamca ze mną pogrywa?
            Znalazłem jedno rozwiązanie. Pobiegłem do pokoju siostry i zabrałem jej maskotkę- papugę. Rzuciłem nią w niego. W końcu jego Nick tak kocha papugi.
            Niech się skurwiel domyśla, o co chodzi.


            Czternasty dzień
            Czy on naprawdę jest taki głupi, żeby znowu tu przychodzić?
            Nie wiedziałem, czym w niego rzucić. Byłem zirytowany, więc po prostu kazałem mu się pieprzyć i nie budzić moich sióstr. Nie spały, ale to nie jest ważne…
            Gdy zamknąłem okno, poczułem pustkę.

            Piętnasty dzień
            To już jakaś paranoja! Ok., dwa ostatnie dni mogłem jakoś znieść… Ale ile można? Naprawdę mam tego dosyć. Muszę skupić się na nauce, a on mi tego nie ułatwia!
            Naprawdę byłem zły. Gdy zacząłem na niego krzyczeć i pod wpływem impulsu rzuciłem w niego kubkiem… To wszystko przez to, że byłem zły!
            Ale nie spodziewałem się, że trafię! I to jeszcze w głowę! Ogarnęło mną takie przerażenie, że w pierwszej chwili chciałem wyskoczyć przez okno, żeby do niego podejść. Co jeśli go skrzywdziłem?! Ale on tylko wykorzystał mój strach. Gdy tylko wyszedłem na zewnątrz, on powiedział, że wszystko mi wyjaśni. Idiota… Nie ma czego wyjaśniać.
             Zostawiłem go w miejscu, w którym leżał.

            Szesnasty dzień
            Musiałem coś zrobić, żeby więcej się u mnie nie pojawił. Bo kto wie, co bym wtedy zrobił...? Nie chciałem go słuchać. Napisałem więc sms’a, mówiąc, że ma się u mnie nie pokazywać. Może sms to niezbyt uprzejma wersja, ale nie potrafiłbym do niego podejść…

            Siedemnasty dzień
            Nie było go w szkole… Na pewno go nie było. Zauważyłbym go, nieważne, jak duży jest tłum…
          Brak jego śpiewu po południu był jeszcze gorszy od momentu, gdy powstrzymywałem się, by do niego nie zejść. Co się ze mną dzieje?

            Osiemnasty dzień
            Chyba bardzo powoli zaczynam myśleć o pozbieraniu się… Może nawet mi się uda?

            Dziewiętnasty dzień
            Jednak się nie pozbieram.
            Nie wytrzymałem.
            Poszedłem do niego i zażądałem, żeby wszystko mi wyjaśnił.
            Plątał się w swoich słowach, chciał powiedzieć wiele rzeczy na raz… Ale ja zapamiętałem całą jego wypowiedź. To było całkiem sensowne… Rzeczywiście ludzie mogli uznać Nicka za pedofila. Ale nie ja! Mi mógł powiedzieć!
            Gdy skończył, chciałem coś powiedzieć. Jednak zanim się ocknąłem, byłem w drodze do domu. Kiedy wyszedłem z jego domu?

            Dwudziesty dzień
            Nie wierzę w to, że to zrobiłem. Najzwyczajniej w świecie poszedłem do kina z Julią. Nawet nie wiem, kiedy o wszystkim jej powiedziałem… Ona mnie nie potępiła. Chciała mi pomóc…
            Widziałem ten film milion razy. Ale i tak poczułem się lepiej.

            Dwudziesty pierwszy dzień
            Wczorajszy humor znikł. Moje siostry przestają się uśmiechać, gdy mnie widzą.

            Dwudziesty drugi dzień
            Zanim zrozumiałem, o co chodzi, Albert rzucił mi się w ramiona. Przytuliłem go, ale jedyne, na czym się skupiłem, to Harry. Wpatrywałem się w niego pytająco, błagająco… Powinienem kazać mu się stąd wynosić.

            



__________________________________
Jesteście wspaniali *.* 55 komentarzy to chyba rekord! Jesteśmy z Was dumne xD
Ci, którzy tego nie zrobili niech przeczytają WCZORAJSZY rozdział :)
40 komentarzy = rozdział najpóźniej w niedzielę
Nie zapomnijcie o drugim opowiadaniu
Jeszcze jedno: Ktoś pytał o Ziama. Osobiście nie kocham tej pary, ale po zakończeniu Larrego zakładamy bloga z one-shotami wszelkiego rodzaju (min. Gwiezdne Wojny, Jak poznałem waszą matkę, Harry Potter) i chętnie napiszemy jednego o Ziamie :D
~MGreyback i Salomea

74 komentarze:

  1. Świetny rozdział :D Ciekawe czy Harry I Lou w końcu się pogodzą bo nie może być Larrego jak się kłócą :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Koooooocham to ! Już nie mogę do następnego ciekawe co zrobi Lou. Weny życzę ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. matko . Weny*.*
    Róbcie szybciej xd

    OdpowiedzUsuń
  4. Tutaj, również jak i poprzednim rozdziale też jest dużo emocji :D Na początku strasznie szkoda Louisa, tak płacze :'C Ale to wyszło zajebiście, z tą papugą xD hahaha. "Niech się Sk*rwiel domyśli" haha xD To, jak i ten kubek wyszło przezabawnie. W poprzednik rozdziale z perspektywy Harry'ego Louis był strasznie zły, a on cierpi, jest mu smutno. Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału :) Mam nadzieję, że te dzieciaki się w końcu pogodzą xD Do następnego! :D
    -Karolina

    OdpowiedzUsuń
  5. NASTĘPNY! NASTĘPNY! NASTĘPNY!

    OdpowiedzUsuń
  6. Awwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwh, jestem w opowiadaniu ! *-*
    Boże, wczorajsze pisanie na asku przechodzi do historii ! xD
    Jak ja się cieszę, banan na ryju nie zejdzie przez długi czas xD

    Co do rozdziału to zajebisty :D
    Jak zawsze pełno emocji, awwwwwh :D
    Mam nadzieję, że się pogodzą :D

    Papuga, kubek ... może jeszcze doniczka albo wąż ? xD

    Czekam na asku ! :D

    Wasza @JuliaWota | Heart ♥ Jeorge ♥ xx

    OdpowiedzUsuń
  7. O je ju! To jest takie mega zajebiste :3

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie przeczytać to w wersji Lou :D Szkoda że jeszcze się nie pogodzili :C Czekam na następnego :3

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się z Juszaawi, to jest zajebiste :)
    Zobaczycie, migiem będzie 40 komentarzy, więc czekam na niedzielę *.* ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Louis kurwa ogarnij się i wybacz Harr'emu ! Mam nadzieję że dodacie rozdział jak najszybciej :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Super :) Proszę niech w następnym Louis i Harry się pogodzą D: Pozdrawiam :3

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzieci z nich :D Dobijemy do 40 komentarzy o to się już nie martwcie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Żebyście wy mnie widziały kiedy zobaczyłam że jest nowy rozdział... Dobrze że nikogo w domu nie było bo by mnie za psychopatkę wzięli. Fajnie że napisałyście to też z perspektywy Lou, liczyłam że zobaczę co się stało po tym jak Hazza przyprowadził Alberta no cóż, mówi się trudno i czeka się dalej :D
    Więc czekam i życzę weny ;*

    OdpowiedzUsuń
  14. jak to czytałam było mi na przemian smutno i wesoło
    oby tylko się pogodzili :)
    czekam na następny :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Albert w tobie nadzieja XD Czekam na nexta :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam nadzieję, że się pogodzą :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiem co powiedzieć... Cieszę się że jest tak szybko nowy rozdział. :* Widać, że Louis też to przeżywa. :( Ciekawe jak się zachowa.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie spodziewalam sie ze tak szybko dodacie drugi
    nie wiem co napisac, chce zeby byli razem no :///

    OdpowiedzUsuń
  19. Albert w tobie nadzieja :D :) Czekam na next i pięknie piszecie ^^ lepiej niż ja :P

    OdpowiedzUsuń
  20. JUULIA JEST JAKAS NIENORMALNA ?
    LOU JEST ZAJETY (((CHYBA)))
    BLAGAM NIECH SIE POGODZA BO SIE PORYCZE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem normalna :)
      Pocieszałam Lou.
      Ja Go nie podrywałam. Jeszcze chcę żyć, nie zabita przez Harry'ego xD

      Pozdrawiam x

      @JuliaWota

      Usuń
  21. Proszeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee piszcieeeeeeeeeeee dalejjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj :)))))

    OdpowiedzUsuń
  22. Rozdział świetny jak zawsze dziękuję wam że piszecie i mogę się oderwać od rzeczywistości...
    Szkoda mi chłopaków każdy powinien żyć szczęśliwie niezależnie od koloru skóry pochodzenia wieku płci...
    Kocham Was i wasze opowiadania <3Kacper

    OdpowiedzUsuń
  23. Czekam na kolejny. Wasze opowiadanie wciaga jak cholera :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Ajijajijaj zajebisty <3 czekam na nexta! pozdrawiam @KarolciaSel

    OdpowiedzUsuń
  25. Super .. to jedyne słowo jakie mam w tej chwili w głowie . Czekam na następny :*

    OdpowiedzUsuń
  26. MA BYĆ HAPPY ENDING DDDDDDDDDDD; PROSZĘ,BLAGAM, NOOOO :c

    OdpowiedzUsuń
  27. Zajebiście! *.* naprawdę świetnie piszecie! wczorajszy i dzisiejszy WOW C: ^_^
    czekam na nn! ;)
    @Swag_Marika97

    OdpowiedzUsuń
  28. Myślałam, że ten rozdział z Hazzą był najzajebistrzy na świecie, ale myliłam się. Ten jest lepszy ;D Naprawdę, zakochuję się w każdym nowym rozdziale Larry'ego, ale powiedzcie mi, że wszystko się dobrze skończy
    http://komorkowe-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Wow fajnie to widziec z perspektywy Louisa . Prosze o Happy End :(

    OdpowiedzUsuń
  30. cudnie, jak zawsze z resztą *.* widać, że Lou naprawdę kocha Harry'ego i strasznie za nim tęskni. Z resztą to samo czuje Harry. Po prostu oni są dla siebie stworzeni i koniec!!! też tak, jak pewnie wszyscy chce happy end :D No to musi się dobrze skończyć! Taka miłość jaką oni siebie darzą jest naprawdę wyjątkowa ;) no i ogólnie jak są razem to są tacy słodcy, a osobno to są smutni :( nie chce, żeby byli smutni, żeby się kłócili i żeby płakali! To naprawdę niefajne! Lepiej jak są razem tacy szczęśliwi i zakochani.. awww! <3 No i jeszcze coś: jeśli Lou wywali Harry'ego z domu to chyba uderzę go kijem bejsbolowym prosto w twarz! więc lepiej, żeby się pilnował xD. No ale tak poważnie, niech on go nie wygania! Teraz mają okazję, żeby na spokojnie pogadać i wszystko wyjaśnić. W Albercie nadzieja!! Al wierzę w ciebie! :D
    PS. Pozdrawiam i życzę weny :* I oczekuję ZGODY LARRY'EGO! <33

    ~Nati

    OdpowiedzUsuń
  31. TO SIĘ NIE SKOŃCZY NAJPÓŹNIEJ W NIEDZIELĘ! NIE! NIE! NIE! NIE! NIE! NIE! NIE! NIE! NIE! NIEEEEE! NIE RÓBCIE MI TEGO!

    OdpowiedzUsuń
  32. Louis kurde ogarnij się i wysłuchaj Harrego a potem mu wybacz i bądzcie szczęśliwi <3 Liczę że w następnym rozdziale oni się pogodzą :D

    OdpowiedzUsuń
  33. OMB *o* gsgsgsghs kocham to opowiadanie! xx Czekam na następny rozdział. :) x
    @awmywhatever

    OdpowiedzUsuń
  34. Kurcze niech oni wrócą do siebie :( Mam nadzieję że dodacie rozdział wcześniej niż w niedzielę :) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam nadzieję, ze sie pogodza, bo moje larrowate serduszko tego nie wytrzyma! X D pozdrawiam i czekam na nexta. (;

    OdpowiedzUsuń
  36. Ej, tak pomijając to, co napisałam kilka komentarzy wyżej. Nie liczcie na Alberta. Żyję z nim już kilkanaście lat i uwierzcie, że pewnie pojedzie do Opola Lubelskiego wyrywać jakieś laski. Tak, tak Albert to mój ukochany dwudziestojednoletni braciszek.

    OdpowiedzUsuń
  37. Rozdział jak każdy poprzedni - C.U.D.O.W.N.Y <3 :) mam nadzieję, że wytrzymam do niedzieli, ale ja tak baaardzo chciałabym ten rozdział wcześniej ;*** Mam nadzieję, że wszystko skończy się Happy Endem i Larruś się pogodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ryczę jak małe dziecko :) dalej <3

    OdpowiedzUsuń
  39. ojeju *.* płaczę :C i chcę już następny rozdział :D mam nadzieję, że się pogodzą, bo mi smutno... <3
    ~ Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
  40. Haha. Bierzcie się za tłumaczenie, bo już jest 40 komentarzy ;D
    Rozdział, tak jak i poprzedni, napisane fajnym stylem(Stylesem, hahaha xD).
    Także tego, no, do następnego ;3

    OdpowiedzUsuń
  41. Yay jest już PONAD 40 komentarzy :* ! Czy mogłybyście dodać rozdział wcześniej niż w niedzielę ? Rozdział dość smutny , ale liczę że w następnym rozdziale już będą razem <3 Pzdrawiam i cierpliwie czekam na nexta :D

    OdpowiedzUsuń
  42. KOchhhaam tooo opowiadaanie. czekam na nexta i weny życzę ;*

    @LoveYou_Larry

    OdpowiedzUsuń
  43. Ugh! Mam nadzieję, że się pogodzą bo nie mogę już czytając jak Harry stara się, a Louis tak po prostu go olewa. Walnął go kubkiem...to nie w porządku!
    Chce, żeby znowu byli razem i żeby byli szczęśliwi. :)
    Rozdział świetny, choć niezbyt wesoły. Czekam na następny. :)
    Zapraszam do siebie. http://harry-louis-larrystylinson.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  44. Skomentowałam poprzedni rozdział ale chyba nie widziałyście bo byłam 55/56 czy jakoś tak. xd
    Jej.. Chciałam perspektywe Lou ale nie wiedziałam, że to mi tak wszydtko pomiesza. Teraz nie wiem co mam myśleć. Co onibędą do siebie mówić.. Bo przecież z Albercikiem będą się bawić we dwujkę.. ; o
    Hmm.. Chcę następny! *.*
    Ps. Zawsze podpisywałam się Nikola Tomlinson a teraz zmieniłam na Naleśnik. x
    Ee.. to tyle.
    Wenyy!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepeaszam za błędy, ale ehh.. telefon. xd

      Usuń
  45. Genialny rozdział. Jak oni mogą się unikać? Pogódźcie ich jak najszybciej ;] Czekam na kolejny rozdział.
    Życzę weny i pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Cudowny ;) Albercik, w tobie nadzieja XD
    HAPI ENDING FOREVA <3 #PROSZĘ
    Hahahhahahaha, a na koniec #LarryPorno XD Chciałabym haha xx

    Wenyy ^^
    Dobranoc :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Heeej :D
    Właściwie to już myślałam, że nie doczytam tego przed pójściem spać, bo kiedy czytałam 30 rozdział to matka się przebudziła i jak zobaczyła, że nie śpię to kazała mi iść spać. Ale jak znów się położyła to od razu znów do czytania tego opowiadania usiadłam, bo po prostu byłam ciekawa co dalej :D:D
    Hmmmmm... Szkoda, że zaczęłam czytać to powiadanie dopiero jak się prawie że skończyło. Ja to tak prawie zawsze mam xD
    Tak ogółem to uwielbiam to opowiadanie, omg.. Smutno mi, że to już końcówka. Jedno z lepszych opowiadań jakie czytałam :)
    Podejrzewam, że chłopcy się pogodzą i będzie wielki Happy End :3 Może to i dziwne, ale nie lubię Happy End'ów ;O Lubię jak jest tak na końcu smutno i wgl... Dobra, nie będę tu rozprawiać o tym co lubię, a czego nie, haha. I tak to nikogo nie obchodzi xD
    W sumie to dziękuję wam za to opowiadanie :) Czytanie wszystkich rozdziałów zajęło mi blisko 6h. Tak na prawdę to nie żałuję tego, że tyle czasu spędziłam na czytaniu ff. No bo (tak jak już mówiłam) jest to jedno z lepszych opowiadań o Larry'm :))
    Nie będę już więcej zanudzać was tym komentarzem, szczególnie biorąc pod uwagę to, że jest 4:20 i mój mózg w połowie śpi ;)
    Dlatego też kończę już moją przemowę :))

    Weny życzę :) x
    @HarrotB

    P.S. - Nie zwracajcie uwagi, że ten komentarz jest taki trochę bez sensu :) Moje komentarze wszystkie takie są ;)
    P.S. 2 - Mam tutaj kurde widzieć jeszcze dzisiaj kolejny rozdział! :D A jak nie dzisiaj to ma być jutro (9.08 )! Chcę chociaż kilka minut swoich urodzin spędzić na czymś miłym i jakby udało wam się napisać rozdział do jutra to byłoby na prawdę cudownie :))

    THE END ♥

    OdpowiedzUsuń
  48. Przede wszystkim świetny pomysł na opowiadanie. Tyle się w nim dzieje.Nie mogłam się oderwac. Czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  49. swietny <333333333

    OdpowiedzUsuń
  50. chce juz kolejny <33

    OdpowiedzUsuń
  51. kiedy next? <33 boskie to <3

    OdpowiedzUsuń
  52. Boże, cudowny! *-*
    Czekam na następny. x

    OdpowiedzUsuń
  53. Świetne opowiadanie ;)
    Macie talent i podoba mi się pomysł takich krótkich opisów dni. Ciekawe ;)
    Zapraszam wszystkich do siebie
    http://larrystylinson-stories.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  54. jesteście niesamowite, serio . jak wam się udaje pisać takie coś ? nie napisałam koma pod poprzednim rozdziałem, bo nie byłam wczoraj na kompie dlatego napisze dzisiaj . więc myślałam, że to będzie mega smutne na początku i że się popłaczę, ale momenty były śmieszne . na przykład ten z papugą albo że Haz nie zjadł obiadu, który ugotowała Dani, bo był ohydny xd . starałam się nie śmiać, ale jakoś nie mogłam wytrzymać . te dwa rozdziały są na prawdę mega zajebiste, ale jestem trochę smutna, bo niedługo koniec opowiadania, a Harold i Lou są pokłóceni . co ja gadam, jestem zrozpaczona błagam was, niech oni się pogodzą . mogą nawet w ostatnim rozdziale, ale niech się pogodzą . i wgl jak Harry mógł powiedzieć, że Loui jest dzieckiem ? dziękuję za uwagę, jeśli wgl to czytacie i czekam na następny :*

    OdpowiedzUsuń
  55. Niesamoity :D
    Ps. tylko proszę niech będzie happy end :C

    OdpowiedzUsuń
  56. Kurczę jestem cholernie ciekawa co dalej! :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Jak zawsze soczyste i slodkie jak malina ;* mniam
    Alee wezcie zrobcie scenke zazdrosci takiej ostrej ;3
    no i niech sie pogodza alelluja ;D
    a no.i dzieki za Ziama ;* bede czekala na shota

    OdpowiedzUsuń
  58. Cudowne, naprawde <3 x

    OdpowiedzUsuń
  59. Och, jestem pewna, że chłopcy się pogodzą. Przecież oni nie mogą żyć bez siebie i to widać jak cholera. Bardzo fajnie opisałyscie ich uczucia. Czasami aż mnie tak skręcało w śródku z żałosci. W sumie, to mały Albert może uratować ich związek. No bo to on sprawił, że Harry poszedł do LouLou, nie? Boże, chcę już widzieć, jak się godzą. Błagam!
    Ps: Harry'ego, nie Harrego.
    Pozdrawiam x

    OdpowiedzUsuń
  60. Hahah każdy chce happy end ale jak go nie bedzie to i tak macie cudowne opow. Ps. Kiedy nowy rozdziak w gosh'u ? *,*

    OdpowiedzUsuń
  61. Nie umiem racjonalnie myśleć, choć bardzo bym chciała, i choć ostatnio wyszłąm z dołą i nie płaczę już dwa dni i coraz mniej mi zaczyna przeszkadzać że nikt mnie nie kocha i z tym racjonalnym myśleniem też coraz lepiej, to zaraz czuję że pójdę do pokoju,rozbiję moje lusterko bo nie mogę już i tak patrzeć na moją brzydką twarz, zignoruję fakt że nic nie widzę przez łzy, i pociągnę szkłem po lewym nadgarstku, i ignorując zdumione twarze "rodziców", "rodzeństwa" i """"przyjaciółek"""" pokarzę im jak się wykrwawiam, a potem oni wszyscy udławią się swoim egoizmem zdziwieni, że ich idealna M******* ma uczucia, a nawet PROBLEMY!!! i że czasami czuję się samotna, i że nie je, bo wszyscy chcą jej uświadomić że jest gruba i wszyscy mają do niej same oczekiwania, a ona będzie taka szczęśliwa że wreszcie KONIEC!!! i że już nigdy ich nie zobaczy. I nagle zawyje z bólu, bo przypomni sobie, że nie dowie się nigdy co się stanie z Harrym i Louisem, i nie przekona się jak się pogodzą i odjadą na jednorożcu do krainy tęczy. Wtedy zacznie rozpaczliwie zatykać ranę, ale krew będzie silniejsza od jej słabego ciałą. I już nigdy nie przekona się jak zajebiście szczęśliwi będzą razem, i po raz setny nie przeklnie losu za to że ona nigdy nie pozna tego cudownego uczucia. Nie wiem jak to możliwe że tak mi zależy na historii, ludziach i uczuciu które nie istnieje, i na serio ja byłam kiedyś normalna, ale błagam Was całym sercem które uwielbia te cudowne palce i piękny umysł z którego wychodzi to opowiadanie, I BARDZO WAS KOCHA,nie bójmy się tego słowa, proszę abyście dodały szybko nowy rozdział i aby wszystko skończyło się szczęśliwie, naprawdę szczęśliwie, nie tak jak w prawdziwym życiu, tylko żeby oni tak naprawdę się mocno kochali i przebaczali sobie do końca tego dupianego świata. Amen. PS. Jak Larry nie istnieje, nie wierzę w prawdziwą miłość. PS. PS. Błagam. Błagam. Błagam. Nie kończcie bloga, możecie pisać codziennie kolejną linijkę poematu o tym jak oni byli baaaaaaaaaaaaaaaaardzo szczęśliwi. Błagam.

    OdpowiedzUsuń
  62. Hej. Cud, miód i cytryny. super, trochę kłotni nikomu nie zaszkodziło jeszcze! Trochę mówię!!! Niech w koncu sie pogodzą. Albercik spraw to kochany a ciocia będzie ci wdzięczna!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  63. Albert w Tobie nadzieja :D A co do rozdziału to super wam wyszedł :3 Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  64. Ślicznie :D Błagam dodaj kolejny bo umieram z ciekawości :3

    OdpowiedzUsuń
  65. Dostałaś nominacje do The Versatile Blogger . Więcej info na moim blogu ;) - http://blogiyonf.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  66. Przeczytałam wszystkie 32 rozdziały w jeden wieczór i cóż...to jest przezajebiste. Jak zaczęłam to nie mogłam przestać. Kocham was <3

    OdpowiedzUsuń
  67. ŚWIETNEE!! <3
    Zapraszam - FF Larry http://messagesfromagrave.blogspot.com/ :))

    OdpowiedzUsuń