wtorek, 13 sierpnia 2013

EPILOG

Nadszedł czas, by w końcu odwiedził przyjaciół. Minęło wiele miesięcy od ostatniego razu, gdy u nich był. Bał się tego spotkania. Bał się tak, jak niewielu rzeczy w swoim życiu. Ale wiedział, że musi to zrobić. Że nie może sobie odpuścić.       
            Liam westchnął zrezygnowany Spuścił wzrok, wbijając go w swoje buty. W rękach trzymał dwa bukiety kwiatów. Ale czy one są w stanie coś zmienić?
            - Tęskniłem za wami… - powiedział niepewnie, ale nikt nie miał zamiaru mu odpowiedzieć. Zamknął oczy i z trudem przełknął ślinę. – Dużo razem przeszliśmy, a jest początek wakacji… Wtedy się poznaliśmy, prawda? – zapytał, jednak ponownie odpowiedziała mu cisza. – Więc stwierdziłem, że to dobra okazja – dokończył i podniósł wzrok. Jego serce biło z trudem. Co zrobił źle?
            Nadal pamiętał, gdy przyjaciele żartobliwie nazywali go „tatą”. Nie przeszkadzało mu to. W końcu był najrozważniejszy… Niczego nie pragnął tak bardzo, jak powrotu tamtych chwil. Jak coś może odchodzić tak szybko?
            Koniec wspólnych wypadów. Wspólnych rozmów. Wzajemnego zrozumienia i dzielenia ze sobą problemów. Kto i gdzie popełnił błąd?
            Był nazywany „tatusiem”. Jakim prawem to ojciec przychodzi na grób dzieci?
            Liam ukucnął i dotknął dłonią zimnego marmuru. Miał przed sobą dwa groby. Oba podwójne. Łzy popłynęły z jego oczu, gdy ostrożnie ułożył pierwszy bukiet na grobie Zayna i Perrie.
            - Byliście idealni… - wyszeptał, przenosząc wzrok na drugą, ciemniejszą mogiłę – Kochałem was – dodał, oddając kolejny bukiet, poświęcony Louisowi i Harremu. – Dlaczego mnie zostawiliście? – załkał, zasłaniając twarz drżącymi dłońmi. Czy było coś, co mogli rozegrać inaczej? Może wtedy nie byłby zmuszony, by stać nad zwłokami przyjaciół, gdy żegnał się z nimi na pogrzebie.
            Zayn i Perrie zginęli w wypadku samochodowym. Razem zatrzaśnięci w śmiertelnej pułapce. Na zawsze razem.
            Z Harrym i Louisem było inaczej. Najpierw Lou zaczął słabnąć. Przestał wychodzić z łóżka. Lekarze byli bezradni. Prosił, by zabierać go na dwór, bo chciał patrzeć na ptaki… Chciał je słyszeć. Często płakał i przepraszał Hazzę za to, że niedługo go zostawi. Czy czuł nadchodzącą śmierć? Styles zapewniał go, że będzie dobrze. Że zawsze będą razem.
            Ale Louis zmarł.
            A Harry kilka dni później udowodnił, że można umrzeć z miłości.
            Było to zaledwie dwa lata po śmierci Zayna i Perrie.
            Teraz mijały trzy lata.
            A wszystko nadal bolało tak samo.
           Liam pamiętał płacz Julii, która była załamana, gdy przekazywano jej wiadomość od Lou. Wiedział, że umrze, więc miał czas, by przygotować po sobie pamiątki. Jej zostawił zdjęcie swoich oczu. Z pozoru nic, ale kiedyś obiecał, że po jego śmierci ona dostanie jego oczy.
            George był tak samo załamany. O ile nie bardziej. Nikt nie może opisać tego, jak wszyscy cierpieli, wykrwawiając się mentalnie z rozdartych serc.
            - Czas na mnie, przyjaciele… - wyszeptał Liam, po czym ostatni raz spojrzał na nagrobki. Gdzieś zaćwierkały ptaki. Uśmiechnął się nikle, bo Louis w ostatnich dniach je pokochał. Przynajmniej tu mu towarzyszyły.
            Podniósł się z trudem, po czym odwrócił. Danielle cierpliwie stała za nim.
            - Wszystko dobrze? – zapytała troskliwie. On skinął głową i podparł się na lasce, podchodząc do niej. Wyciągnął dłoń, by czule dotknąć jej miękkich, siwych włosów.
            - Możemy iść – powiedział, dostrzegając w jej pomarszczonej twarzy miłość. – Dzieci chodźcie. – Dwójka dzieci posłusznie podeszła do nich. Starsza z jego wnuczek wzięła go pod ramię, chcąc ulżyć jego starym kościom.

            - Dziadku, a mógłbyś jeszcze raz opowiedzieć nam o Larrym?
______________________________________
PROSZĘ, JEŚLI DOTARŁAŚ DO TEGO MIEJSCA, POZOSTAW PO SOBIE KOMENTARZ! PRZESZLIŚMY TO RAZEM I BYŁYBYŚMY WDZIĘCZNE ZA POZOSTAWIENIE ŚLADU <3
Nawet jeśli czytasz to rok po zakończeniu, proszę poświęć te kilka minut na napisanie komentarza 
Pewnie nie wszyscy przeczytają dodatki, które będą pojawiać się co tydzień... Dlatego tak zależy nam na komentarzach pod epilogiem <3
Dodatki będą scenami z życia Louisa i Harrego. Na pewno w kilku będą sceny +18!
Trudno będzie nam pożegnać się z tym opowiadaniem. Ale cóż... Jesteśmy Wam wszystkim wdzięczne i naprawdę nie przesadzamy mówiąc, że Was kochamy. Miłość przybiera różne formy, prawda?
No więc... Cóż... Pytania? ask.fm/StylinsonCamp
~Salomea i MGreyback

172 komentarze:

  1. Matko, jakie o smutne ;( Jak mogłyście ich uśmiercić ? Tak się nie robi, ale można mieć nadzieję, że są razem szczęśliwi, gdzieś tam ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Czemu mi to robicie? Czemu?
    Nie mogłam powstrzymać łez. Tak więc sobie teraz trochu płaczę.
    W sumie to mam mokrą klawiaturę, cnie.
    Czy ten Epilog można zaliczyć do Sad Endu?
    Chyba tak.

    Ogólnie to chciałabym wam podziękować za to opowiadanie.
    Były w nim chwile, kiedy śmiałam się jak głupia do monitora.
    Były też chwile, kiedy płakałam - całkiem tak jak teraz.
    Szkoda, że to już koniec.
    Ale nie mogę się doczekać dodatków :)

    Poza tym cieszę się, że macie jeszcze Gosha :) Kolejne cudowne opowiadanie :)

    W sumie to nie wiem co więcej dodać, tak więc już się z wami żegnam i chyba idę sobie spać :)

    Dobranoc <3
    @HarrotB

    OdpowiedzUsuń
  3. JEZU CO WY ZE MNĄ ROBICIE?! TAK NIE WOLNO, JEJU, MIAŁO BYĆ TAK WESOŁO KURDE, ŚLUB, RÓŻE, JAKIEŚ COŚ NO NIE WIEM, ALE NIE TO! TAK-NIE-WOLNO! AOEJOAJBOIAJOIJBOAIJFBOSJBFOSJGNOS NORMALNIE NIE WIEM CO WAM ZA TO ZROBIĘ NO PRZECIEŻ TAK NIE POWINNO BYĆ~~~!

    Nie umiem opisać tego, co czuję w tej chwili. Opowiadanie się skończyło - jak każde. Jednak ja mam wrażenie, że została mi w tym momencie odebrana cząstka życia. Dlatego cieszę się, że macie jeszcze drugie opowiadanie (mam nadzieję, że nie skończycie go tak drastycznie jak Larrego ;___;) Powiecie, że przesadzam lub coś w tym stylu, jednak to nie prawda - nie umiem czytać bez "wczucia się", więc to, co w tym momencie robicie z moimi uczuciami jest po prostu nie do opisania.

    Dobra, ja tu już nie marudzę - świetna robota, nie przestawajcie pisać!

    @besocoollike

    OdpowiedzUsuń
  4. omfg placze sobie, nie myslalam ze to sie tak skonczy
    ale wazne ze sa razem, gdzies tam, szczeliwi na zawsze.
    A tak wgl. chcialabym wam podziekowac za wszystko, mimo ze was nie znam bede tesknic za wami, za tym poznym dodawaniem rozdzialu, za tym blogiem.Piszze to i mam zly w oczach, pamietam jak pisalyscie o obozie, pamietam Aidena, pamietam jak Lou poszedl do domku Harrego, pamietam filmik i wszystko.Smutno mi ze to sie tak skonczylo.Jezu nie wiem co jeszcze napisac.
    Dziekuje wam za wszystko, nigdy nie was nie zapomne, kocham was xx/Angee

    OdpowiedzUsuń
  5. Jezuuu, czemu to się musiało tak skończyć? Moja durna siostra zapomniała o Niallu ;/ Piszę już byle co, zawsze mi tak wychodzi, kiedy dużo myśli kłębi mi się w głowie. Dlaczego? Dlaczego? Dlaczego?
    Ok, ale teraz przejdę do weselszych rzeczy...
    Chcę Wam bardzo, bardzo, ale to bardzo podziękować za to wspaniałe opowiadanie. Dzięki Wam przeżyłam naprawdę wiele niezapomnianych chwil w moim życiu ;)
    Ok, kończę już. Może jeszcze naskrobię coś tak od serca, bo teraz nie za bardzo mogę.
    Kocham Was...
    komorkowe-one-direction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ... przepraszam. Chyba się nie rozpiszę, bo łzy zasłaniają mi widoczność.
    Nie wierzę. Jak mogłyście mi to zrobić ?
    Łzy mi lecą ciurkiem po policzkach. On zostawił dla mnie te oczy. Te śliczne, lazurowe oczka. Obiecał i pomimo iż zmarł, dotrzymał obietnicy.
    Kurwa, dlaczego to takie trudne ?
    Dziękuję. Za smutek, radość ... za wszystko. Za wystąpienie w Waszym blogu. Zaszczyt być tutaj wymieniona.
    Nie wiem, co powiedzieć jeszcze ...
    Kocham Was.
    Jeszcze raz Wam dziękuję.
    Doceniam waszą pracę <3
    Kurwa, niestety kończę, bo brak mi słów na to. Piękne opowiadanie.

    Czekam na dodatki. Na pewno będę na nie czekać i czytać.
    Do końca. Razem. <3

    Kocham Was. xx
    @JuliaWota

    OdpowiedzUsuń
  7. To było na prawdę piękne. Poświeciłam czytaniu tego opowiadanie kilka godzin z mojego i ani trochę tego nie żałuję, ponieważ to była wspaniała przygoda. Kocham was za to że poświeciłyście czas na to opowiadanie. Nie mogę się doczekać kolejnych wyników waszej twórczości. Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałam was uprzejmie poinformować, że właśnie ryczę, jestem cała zasmarkana, wyję tak, że nawet mój pies zaczął mnie naśladować i wrzeszczę, że świat stracił sens. I to już nie chodzi tylko o to, że Larry, Zayn i Perrie umarli, bo w sumie to w miarę szczęśliwe zakończenie (nie musieli się ze sobą rozstawać nawet po śmierci) i jeszcze to "Dziadku, a mógłbyś opowiedzieć nam jeszcze raz o Larrym" mnie już do końca rozwaliło. Ale nie to jest najgorsze. Najcięższe jest dla mnie pożegnanie się z Wami. Zawsze byłyście fenomenalnym sposobem na poprawę mojego humoru i zapewnieniem, że uśmiech nie będzie schodził mi z twarzy już do końca dnia. Nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę, ale ten blog był dla mnie czymś więcej, niż tylko poczytadłem. Był historią, która pozostanie w zarówno w mojej pamięci, jak i w sercu jeszcze przez długi, długi czas. Dziękuję Wam za to. dziękuję wam za każdy mój pojedynczy uśmiech, nagły napad śmiechy i za każdą łzę. ~Ruda

    OdpowiedzUsuń
  9. Omg! Kompletnie się takiego epilogu nie spodziewałam...
    płaczę sobie teraz, bo tak zajebiście to zakończyłyście<3
    Po prostu się zakochałam w tym opowiadaniu, szkoda że to już koniec; c
    Czekam na dodatki, które na pewno będę czytać;)
    Macie ogromny talent do pisania! ;)
    Larry Forever! Kocham Was xx
    Swag_Marika97

    OdpowiedzUsuń
  10. kurde popłakałam się :C to było piękne *-*
    będzie mi brakować tak cholernie tego bloga, nie mogę uwierzyć że to już koniec :c łee :c

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze nigdy, powtarzam NIGDY (!) nie płakałam przy czytaniu czegokolwiek. Na prawdę beczę i nie mogę przestać. Jest 1 w nocy, a ja ryczę do telefonu.
    Jestem Wam wdzięczna, za to, że założyłyście tego bloga. Jestem Wam wdzięczna, za to, że pisałyście tak cudowne rozdziały. Jestem Wam wdzięczna, za to, że poświęcałłyście nam Swój czas.
    Nie wiem jak opisać to co czuję. Tego chyba nie da się zrobić.
    To jest zdecydowanie 'Best Fanfiction o Larrym Ever'.
    Jeżeli pisałybyście jeszcze coś, wiedzcie, że możecie na mnie liczyć, i koniecznie mnie o tym poinformójcie (GG 48275095).
    Płaczę i czekam na DODATKI,
    Wasza Emila <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W 'pisaniu czegoś innego' mam na myśli o 1D.

      Usuń
  12. Omg, Jezu beczę. trzęsę się... myślałam, że zakończycie to jakoś szczęśliwie, a tu nagle taki szok. bardzo, bardzo mi teraz smutno ;(

    mimo wszystko czekam na DODATKI ;')

    OdpowiedzUsuń
  13. To było piękne a zarazem smutne! Popłakałam się ;c Strasznie trudno mi się z wami żegnać! Jesteście niesamowite i Kocham was bardzo, bardzo mocno! Będę czytać jeszcze dodatki :) xx
    Larry Forever! <3
    @awmywhatever

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziewczyny jesteście kochane za całe świetne opowiadanie ale powinienem Was zabić że tak smutno zakończyłyście tą historię... <3Kacper

    OdpowiedzUsuń
  15. o boże!! poryczałam się :'( nie tylko chodzi o Epilog, ale o to że wy już to opowiadanie zakończyłyście. Chciałam, żebyście wiedziały, że to było najlepsze opowiadanie jakie w życiu czytałam. Wszystko zawsze perfekcyjnie napisane, no aż się chciało czytać. Boże, jak ja przeżyję?! Strasznie się wkręciłam w tą opowieść, a to zakończenie było..hmm.. trudno mi to wyrazić..takie trochę smutne, ale prawdziwe. W końcu kiedyś musiała przyjść śmierć. Przynajmniej Larry są razem na zawsze, gdzieś tam daleko w niebie, ale najważniejsze, że mają siebie ;3 Dziękuję za wszystko. Naprawdę trudno jest mi cokolwiek napisać.. rozstania są trudne :'(. Cóż, będę czekać na dodatki. Kocham was!! <33 ~Nati

    OdpowiedzUsuń
  16. Okey, ostatnie zdanie mnie rozdarlo.. myślalam, że oni wszyscy zgineli mlodo, ale jednak sądząc po Liamie dożyli sedziwego wieku.. i tak chce mi się plakac, ja nie moge.. pamietam jak nadrabialam te rozdzialy, a tu już koniec.. JEDNO Z NAJLEPSZYCH LARROWATYCH OPOWIADAŃ, JAKIE CZYTALAM. :')
    po dodatki bd wpadac, bez obaw. ;> nazwy na tt nie zdradzę, bo po co to komu? XD tyle ode mnie, trzymajcie sie. xx

    OdpowiedzUsuń
  17. zakończyło się tak smutno :'(
    Jeju Harry się zabił Dla Tommo słodkie <3
    < wiki >

    OdpowiedzUsuń
  18. Jezu... Takiego zakończenia się nie spodziewałam, na prawdę. Nie spodziewałam się, że będę płakać przez cały rozdział! Ta... płaczę też teraz, nie widzę literek, ogarniacie?! Dobra. Emm... Oczywiście, że będę czytać one-shoty które się tu będą pojawiać. Zawsze tu będę wracać co tydzień. Albo nawet, co dzień, jak ja to zawsze robię. Będę odwiedzać codziennie aska, jak zawsze to robię. Po prostu nie zapomnę. Nigdy. Nie potrafiłabym. To opowiadanie jest po prostu piękne! Za jakiś czas, znów tu wrócę, zacznę czytać od pierwszego rozdziału, będę się śmiać wraz z bohaterami, będę także odczuwać ich złość, i znowu przeleję tyle łez... Nie mogę się opanować, wiecie że dalej płaczę?! Ta, bo nie mogę uwierzyć że to już koniec. Ohh... to co zrobił Harry dla LouLou, było po prostu piękne... Udowodnił, że na prawdę go kocha. Trudno mi przestać pisać, ale jeszcze nie wypowiedzianych tyle słów... Okej. To opowiadanie, jest po prostu moim ulubionym. Ten blog jest pierwszym, który zaczęłam czytać o Larrym. Tak, przeczytałam ich dużo, dużo. Ale żaden się nie równa z tym. Owszem, może ktoś pisać lepiej, ale co mnie to obchodzi. Dla mnie, ten blog zawsze będzie najlepszy i żadnego innego tak bardzo nie kocham. Do żadnego się tak nie przywiązałam. Nie mogę uwierzyć, że to już koniec! Teraz, jak to już koniec, czuję, jakby czegoś mi brakowało... Cóż... Larry Stylinson Camp na zawsze w moim sercu. ♥
    -Karolina .

    OdpowiedzUsuń
  19. Jejciuu, ten epilog i ogl całe opowiadanie jest świetne *.* Miałam łzy w oczach, czytając to :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Przez was pierwszy raz po przeczytaniu opowiadanie (a przeczytałam ich sporo) popłakałam się. Przepraszam ale nie dam rady nic więcej napisać.

    OdpowiedzUsuń
  21. Boze kocham ten blog, jeden z moich ulubionych, smutno mi ze to koniec... Tak wiem ze beda jeszcze dodatki ale i tak mi smutno...
    Co do rozdzialu to genialny i bardzo wzruszajacy. Poplakalam sie czytajac go...



    @DameNavy

    OdpowiedzUsuń
  22. Jezuu! :'((((((((((((((((((((((((((((((((((((((( jestescie zajebiste pierwszy raz sie poplakalam przy koncu ff ciary mnie przeszly ! CHCE WIECEJ TAKI FF ! jejuuu. w żołądku mnie skreca! ouu.. PŁACZE!

    OdpowiedzUsuń
  23. Płakałam cały epilog, szkoda że musiało się to tak smutno skończyć. Uwielbiam waszego bloga <3 Larry Forever <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Jezu zaczęłam płakać jak tylko przeczytałam pierwsze zdania, teraz piszę ten komentarz a łzy nadal mi lecą. Nigdy nie płakałam jak czytałam ff, ale ten to całkiem coś innego. Świetny blog, wciągający i naprawdę dobrze napisany. Podziwiam, bo macie ogromny talent.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jej...zdecydowanie nie takiego końca się spodziewałam. To smutne...
    Byłam pewna, że skończy się szczęśliwie, a tu...o.
    Szkoda, że to już koniec tej historii...lubiłam ja. Była (jest) niesamowita i pięknie napisana. Gratuluję wam świetnego pomysłu i jeszcze lepszego wykonania. Macie talent - trzeba wam to przyznać. Ale pocieszają mnie jeszcze dodatki, więc nie płacze. :)
    http://harry-louis-larrystylinson.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Dziewczyny jesteście niesamowite .! ;) Kocham was jak i również to opowiadanie.! Cały czas czekałam na następne rozdziały ;) Tak jak mówiłam kocham was ;** / Directioner Forever ;**

    OdpowiedzUsuń
  27. Dziewczyny jesteście niesamowite .! ;) Kocham was jak i również to opowiadanie.! Cały czas czekałam na następne rozdziały ;) Tak jak mówiłam kocham was ;** / Directioner Forever ;**

    OdpowiedzUsuń
  28. Jakie to smutne. Poplakalam sie. To opowiadanie jest najlepszym jakie czytalam. Dlaczego konczycie?/ Pati

    OdpowiedzUsuń
  29. Yhh a miał być happy end :( .. Opowiadanie świetne i będe za nim tęsknić :C Czekam na dodatki :**

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie jestem Directioner ale dzięki wam odkryłam że miłość jest piękna a co ważniejsze pokochałam Larry'ego :D Jest to najlepsze opowiadanie fanfiction jakie czytałam :* Z niecierpliwością czekam na dodatki :3

    OdpowiedzUsuń
  31. WTF?!?!
    Wiecie, że jestem waszą ogromną fanką, ale jak do cholery mogłyście ich uśmiercić?!
    Płaczę, omg spodziewałam się Happy Endu a tu takie coś. Nie zrozumcie mnie źle, to jest piękne, ale nie spodziewałam się takiego obrotu spraw.
    No dobra, tak czy inaczej chciałabym podziękować wam za to opowiadanie. Za każdy rozdział i każde słowo. Były one po prostu piękne. Nie wiem co jeszcze mogę napisać. Szkoda, że kończycie, ale czekam na dodatki ;)Mam nadzieję, że to nie koniec waszej przygody z pisaniem ;)
    http://larrystylinson-stories.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. O moj Boze!
    Totalnie mnie zaskoczylyscie trescia tego epilogu, nie spodziewalam sie wlasnie takiego zakonczenia ;c
    Boze, znowu prawie sie rozplakalam...
    Smutno mi ze to juz koniec tego opowiadania, przywiazalam sie do niego ;c
    No ale wiem tez ze i tak kiedys koniec musial nastapic, ehh DZIEKUJE Wam ze pisalyscie dla nas te opowiadanie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Placze ogromna slona lza splynela po moim policzku cudowne zakonczenie CUDOWNE
    Kocham Was i dziekuje :*

    OdpowiedzUsuń
  34. Płaczę :'( Czyli to jeszcze nie koniec tego bloga ?

    OdpowiedzUsuń
  35. Moje ulubione opowiadanie o Larrym, muszę przyznać, że takiego zakończenia się nie spodziewałam, czekałam na happy end, smutno mi, że już koniec tego opowiadania ;c ale mimo to będę wracać po dodatki :*

    OdpowiedzUsuń
  36. Dziękuje, bede płakać godzine jak nie dłużej, co nie zmienia tego że to opowiadanie było jednym z najlepszych jakie czytałam. Cóż... chyba nie dam rady napisać nic więcej bo obraz mam zamazany przez łzy. Kocham Was.

    OdpowiedzUsuń
  37. Zaraz zacznę ryczeć.

    OdpowiedzUsuń
  38. jesteście świetne ale " wszystko co dobre kiedyś się kończy " ale czemu aż tak szybko kocham to co tu piszecie uwierzyłam w Larrego mimo woli wy jesteście genialne po prostu I LovE U <3 ♥ omg nie teraz . powinno się wami zainteresować jakieś wydawnictwo czy coś i powinnyście to opowiadanie wydać = jako książkę z pewnością bym ją kupiła mimo tego że już to czytałam a jestem pewna że wtedy ilość fanów by wzrosła także tych true kocham one direction ale was również nie wiem co zrobię bez tego bloga jestem true directioners ale jestem również true fan for U

    OdpowiedzUsuń
  39. OMG..Wasz blog jest super nie spodziewałam sie takiego konca ale nie umarli młodo i umarli razem i byli ze soba całe zycie..

    OdpowiedzUsuń
  40. Płacze przez was.. Jak mogłyście ich uśmiercić? ;c
    W ogóle to na ten blog natknęłam się niedawno, ale pochłonął mnie do reszty! Śmiałam się przy nim jak głupia albo wypłakiwałam sobie oczy. Cieszyłam i martwiłam. Naprawdę pokochałam to opowiadanie i będzie mi ciężko pogodzić, że to już koniec. Dziękuję Wam :)
    @Justyna_Offic

    OdpowiedzUsuń
  41. TO TAKIEM SŁODKIEM <3 Ale jak mogłyście ich uśmiercić ;____________; Ryczę, płaczę, becze . ;_; Wasze opowiadanie czytałam od 17 rozdziału , ale szkoda że już koniec będę tęskniła <3 @_maker123

    OdpowiedzUsuń
  42. zaskakujace macie super bloga na poczatku myslalam ze sie pokłucili...potem nie ze umrli myslam ze jak byli mlodzi a tu na koncu liam staruszek..smutne ale takie zycie..przynajmiej bedą razem gdzieś w innym swiecie..cóz przynajmiej spedzili ze soba reszte zycia Hazz i Lou Pezz i Zayn Liam i Danielle..a co z Nillem?

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie spodziewałam się takiego zakończenia :c ale jeśli Danielle jest już siwa i ma wnuki, a oni umarli 3 lata temu to przynajmniej przeżyli ze sobą całe życie <3 mam nadzieje, że dodatki nieco wyjaśnią, bo tak trochę to niejasne... czekam na dodatki, super było to opowiadanie i żal mi się z tym rozstać ;) to było jedno z moich pierwszych opowiadań o Larrym i wytrwałam od początku do końca (przepraszam, że wcześniej nie komentowałam!). Nigdy nie zapomnę motywu z obozem, gdzie wszystko się zaczęło (piękne wspomnienia :* ). Życzę dużo weny i mam nadzieję, że jeszcze coś o Larrym napiszecie dłuższego :3

    ~Asia

    OdpowiedzUsuń
  44. ;< kocham to opowiadanie, i zawsze będę. Jak ktoś jest zainteresowany też Larrym, to zapraszam do mnie! To właśnie WY mnie zainspirowałyście http://larry-big-love-story.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  45. Piękny koniec.
    Czyli razem byli już do śmierci, to takie cudowne, że aż płaczę ;C
    Epilog jest *doskonały*. Naprawdę fantastycznie to zakończyłyście.
    Szkoda, że opowiadanie się zakończyło, ale cieszę się jak sześciolatek z lizaka, którym będą dodatki ;) Myślałyście może, żeby napisać kolenejne opowiadanie, albo imagina? Z wielką chęcią bym go przeczytała, zresztą, chyba nie tylko ja.
    Tak więc bardzo Wam dziękuję za Waszą twórczość. ♥

    OdpowiedzUsuń
  46. Jeju to takie piękne, że aż brak mi słów. Poryczałam się jak głupia... a już na końcu to wgl ;-; Piękne opowiadanie i chcem wam podziękować za napisanie go <3

    OdpowiedzUsuń
  47. Koniec. Nie moge w to uwiezyc. Niby bylo to zwykle opowiadanie, rzecz, a tak sie do niej przywiazalam. Uzaleznilam.
    Zakonczenie bylo cudowne, jak z ksiazki. Dobrze wiedziec, ze byli razem do konca. Czytalam to sluchajac The Fray: How To Save A Life - Piano Version. Polecam! Lzy do oczu same naplywaja.
    Nigdy nie myslalam, ze jakies opowiadanie w internecie moze sprawic mi taka radosc. Czekanie na nowy rodzial bylo najgorsze, ale gdy juz przyszedl ten dzien, czekalam do samego wieczora, kladlam sie wygodnie i zatapialam sie w lekturze. Teraz zostalo mi zaczac czytac od poczatku. Bede tu wracac na 100%, z wielka checia.
    Zapamietam to opowiadanie na dlugo. Bede teskila za tym niesmialym, slodkim i czasem dziecinnym Lou i zadziornym, smialym i wybuchowym Loczkiem. Za ich miloscia, klotniami, wzlotami i upadkami.
    Dziekuje Wam dziewczyny. Macie talent, ktory nie powinien sie zmarnowac. Wasze opowiadanie potrafi niezle wplynac na wyobraznie i wywolac usmiech i lzy. Jestescie niesamowite i wierze, ze rozswietlilyscie dni wielu osob.
    Wielkie dzieki, jestescie najlepsze. Kocham Was <3

    OdpowiedzUsuń
  48. Jak mogłyście !!! NASTAWIŁAM SIĘ NA HAPPY END! A TERAZ LEŻE TU CAŁA WE ŁZACH I TONA CHUSTECZEK DOOKOŁA !! NIENAWIDZĘ WAS ! (DOBRA KOCHAM WAS ALE TO PRZEMILCZMY) NIE WYBACZĘ WAM TEGO !! PÓŹNIEJ SIĘ LUDZIE DZIWĄ DLACZEGO MAM DEPRESJE I CHODZĘ PRZYGNĘBIONA !!!! NIE MOGĘ SIĘ OGARNĄĆ !!!

    OdpowiedzUsuń
  49. Musze wam pogratulować ! wykonałyście kawał dobrej roboty !! Macie talent do pisania !! jest się czym chwalić !! Zakończenie jest idealny, poryczałam się jak bóbr !! Bardzo smutne, ale tak pięknie poskładane !! Oddaje wam pokłon dziewczyny ! Love uuu <3

    OdpowiedzUsuń
  50. Popłakałam się :c Przepiękny epilog.
    Dziękuję, że napisałyście to opowiadanie, że włożyłyście w niego tyle serca. Jest naprawdę wspaniałe... = ^ ^ =

    OdpowiedzUsuń
  51. To było naprawdę bardzo piękne nawet nie wiem jaich słów mam użyć, żeby opisać jakie to było PIĘKNE I SZCZERĘ. Matko teraz będę całą noc płakać kiedy sobie to przypomę. Macie naprawdę wielki talent do pisania.
    LOVE YOUU <3

    OdpowiedzUsuń
  52. Boże, cudowne. <3 I to ostatnie zdanie. Nie mogę się powstrzymać od płaczu. ;-;

    OdpowiedzUsuń
  53. Tak się po płakałam że nie mogę się uspokoić, to jest tak piękne... Dziękuję wam za to że to napisałyście. Może wyda się wam głupie to co teraz napiszę, ale chcę żebyście to wiedziały. Wiem że to jest tylko opowiadanie, ale to opowiadanie zmieniło mój pogląd na wiele spraw, zrozumiałam co tak na prawdę jest w życiu ważne, i że wszystko w końcu będzie dobrze. Kocham was i dziękuję wam za to że dałyście mam, waszym czytelnikom, wspaniałą przygodę z Larrym. . / @ItsJessySwaggy

    OdpowiedzUsuń
  54. Boże. Koniec. Ale czy to musiało się tak skończyć? No cóż. Epilog świetny tak jak i Wy. Ba DOSKONAŁY! Tak bardzo mi smutno, że to już koniec opowiadania ale z drugiej strony cieszę się jak dziecko iż mają być dodatki ;) Dziękuję Wam za tyle poświęconego czasu na to opowiadanie. Wykonałyście kawał dobrej roboty. Na pewno to opowiadanie długo zostanie w mojej pamięci i na pewno będę tu regularnie wpadać! :) Macie cholernie ogromny talent, aż zazdroszczę. Macie zamiar pisać jeszcze jakieś opowiadanie? Albo imaginy...? Tak strasznie będę tęsknić za tym wszystkim. Za Lou, za Loczkiem. No za wszystkimi bohaterami, za wszystkimi scenami... Nie raz czytając to opowiadanie, na mojej twarzy pojawiały się słone łzy, albo ogromnie uśmiechy. Czasem jak głupia potrafiłam uśmiechać się do monitora :D a czasem wypłakiwać, zużywając tony chusteczek. Za to Wam dziękuję. Przy praktycznie żadnym opowiadaniu tak nie miałam. Z natury ciężko się wzruszam xD ale Wam udało się tego dokonać. Nawet czytając epilog *.* To było i nadal jest coś pięknego. Dziękuję za wspaniałe wspólne chwile. Pozdrawiam Ewa xx

    OdpowiedzUsuń
  55. Chciałam Wam bardzo podziękować za to przepiękne opowiadanie. Jestem zachwycona wszystkim co tu zaprezentowałyście i mimo że epilog jest smutny, to jestem szczęśliwa, że tak się skończyło.
    Już nie mogę się doczekać dodatków :)
    Miłych wakacji (już tak niewiele zostało) :(
    Jeszcze raz WIELKIE DZIĘKI :*

    OdpowiedzUsuń
  56. To mój pierwszy i ostatni komentarz na tym blogu :) Nie bylam od samego poczatku, ale naadgonilam straty i rowno czytalam nowe rozdzialy. Choc nie lubie tego zespolu opowiadanie bylo ciekawe i nie przypuszczalam, ze tak sie skonczy. Szkoda, ze nie napisaliscie co z Nail'em.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  57. Moje serce jest złamane. Kocham Was. Naprawdę Was kocham. Nigdy nie myślałam, że odnajde duszę tak podobne do mojej, nigdy nie sądziłam że są gdzieś ludzie którzy byliby w stanie mnie zrozumieć. Ale jednak, nie wszyscy z nas to ignoranci, głusi na racje, uczucia i argumenty innych. Gdzieś jednak istnieją tak piękne umysły obdarzone nieoraniczoną wyobraźną i darem dzielenia się nią z inymi. Dałyście mi nadzieję, że kiedyś naprawdę poznam i spotkam ludzi innych, odbiegających od normy i tak niesamowicie wrażliwych jak delikatne, cieńkie struny harfy które piękna muzykantka ledwo wprawia w ruch, lecz już te minimalne drgania są muzyką która łamie i łączy serca ludzi, sprowadza łzy na ich rozpalone policzki i zapiera dech w piersiach i rozbudza duszę. Nie dzisiaj, nie w najbliższym czasie, ale kiedyś przecież muszę. Inaczej pewnie umrę. Kocham Was. To okropne, że odwdzięczyć się Wam mogę tylko poprzez komentarze... Ale robię co mogę. Jakby było coś jeszcze, nie wahajcie się prosić. I nie wiem jak się odwdzięczyć, że wysłuchałyście mojej próśby i będziecie pisały te posty co tydzień... To cudowne z waszej strony, naprawdę jesteście kochane. Następna rzecz dla której warto żyć... Ale chyba będzie lepiej. Pójdę do szkoły, spotkam ludzi. Będzie dobrze, wiem. Dziękuję. PS. Płakałam. PS. PS.Kocham Was. Odpowiadacie czasem na komentarze?

    OdpowiedzUsuń
  58. Oj jakie smutne .. ;< Płaczę ;(
    Ale zajebiste . Ciesze się , że przynajmniej byli razem . Nie spodziewałam się takiego zakończenia .. Zastanawia mnie co się stało z Niallem . Będzie to umieszczone w dodatkach ? Tak poza tym to dodatki oczywiście będę czytać . Nie ma innej opcji ;D
    Kocham to opowiadanie i nigdy nie przestanę . Wszystkie świetne blogi , opowiadanie , itp zapisuję w pamiętniku i to na pewno się tam znajdzie . Fajnie będzie kiedyś wrócić do tego opowiadania .

    Będziecie jeszcze pisać jakieś opowiadanie o Larry'm ? Na pewno będę czytać .

    Kocham Was ;**

    xx

    OdpowiedzUsuń
  59. Cud, miód i cytryny> Dziękuję za piękne opowiadanie.

    OdpowiedzUsuń
  60. Trafiłam na tego bloga niedawno, trzy dni temu. Chociaż sama nie jesetm Shiperką, to opowiadanie bardzo mi się podobało. :) Podoba mi się też sposób w jaki piszecie, szczegółowe opisy sytuacji, akcja trzymająca w napięciu. Myślę, że naprawdę macie talent. Nie rezygnujcie z pisania i rozwijajcie się dalej. Dziękuję za wspaniałe opowiadanie :*

    OdpowiedzUsuń
  61. O mój Boże.
    Przy końcu się rozpłakałam. Jak małe, bezradne dziecko. Nie wierzę, że.. że TO się stało.
    Jak Zerrie mogła zginąć?! Wakacyjna miłość, a przetrwała tak długo. Do samej, wspólnej śmierci..
    I Larry.. Ja..ja.. nie wiem co mogę powiedzieć. Tu totalnie się załamałan. To okropne. Zamarłam gdy to czytałam.
    Teraz gdy na podwórku usłyszę ptaki będę myślała o LouLou.
    To wszystko co mam w głowie nie składa mi się w całość. Nie wiem jak napisać tu jakiś sensowny komentarz. To wszystko jest takie przytłaczające.. Cała mokra od łez zastanawiam się co napisać, śmieszne nie?
    Nawet nie wyobrażałam sobie, że tak zakończycie tego bloga. Tą opcje jakoś zawsze pomijałam.. Zaskoczyłyście mnie. Larry, Lanielle, Zerrie.. Love Forever
    Tamte jedne wspólne wakacje tak zmieniły ich życie. Lanielle pewnie codziennie wraca do tamtych czasów. Gdzie byli wszyscy.. I tutaj znowu płaczę. Wtedy byli WSZYSCY.
    Mam w pamięci przebłyski pierwszych rozdziałów. To wszystko jest takie magiczne.
    Nie chcę kończyć tego komentarza.. Nie wiem jak.
    Jeszcze jedno pytanie: Co się stało z Niallem?
    Tak bardzo mnie to zastanawia.
    Na pewbo za jakiś czas zacznę czytać całą historię jeszcze raz. To jak ulubiona księżka.. Niby znasz całą na pamięć, a jednak czytasz, emocje są zawsze takie same.
    Zbliżamy się do końca komentarza. Ciężko mi.. Sprawdzanie czy dodałyście rozdział weszło w moją rutynę.
    Nie wiem czy mnie poznajecie. Kiedyś komentowałam jako Nikola Tomlinson, teraz Naleśnik . x
    Miałam kończyć, a tu znowu nie wierzę, że tych cudownych par już nie ma..
    Co z tego, że to nie wydarzyło się naprawdę? Ja to wszystko przeżywałam i przeżywam z nimi..
    Nie wiem czy się niw powtarzałam, ale nie wierzę i nie mogę nic wymyślić. Piszę wszystko co mi przychodzi na myśl.
    Na zawsze wasza
    Naleśnik . x

    OdpowiedzUsuń
  62. nie wierze, po prostu nie wierze. boskie opowiadanie. <3 dziękuję. : )
    K.

    OdpowiedzUsuń
  63. Dlaczego mi to zrobiłyście? Dlaczego ich uśmierciłyście ja się pytam? Przez was ryczę :'C
    A tak w ogóle to chciałam wam podziękować za napisanie tak świetnego opowiadania. Larry Stylinson Camp jest jednym z niewielu opowiadań które naprawdę mi się spodobało =) Jestem pewna że dużo razy jeszcze będę do niego wracać <333 Mam nadzieję, że jeszcze jakieś napiszecie <3
    Kocham was <3 :*<3 :*<3 xx
    Największa fanka ~ @nessie01xD

    OdpowiedzUsuń
  64. jejku ;'''') zaczęłam dopiero to czytać dwa dni temu, czytałam to całymi dniami! serio te opowiadanie jest piękne <3

    OdpowiedzUsuń
  65. NIESAMOWITE! Wzruszylam się i dwie samotne łzy właśnie spłynęły po moich policzkach. Jesteście boskie i czekam na dodatki. :*

    OdpowiedzUsuń
  66. na prawde sie poplakałam. To było piekne. Szkoda że już zakonczyłas tego bloga bo on na prawde mi sie podobał. Był taki inny od pozostalych. Wiem powtarzam sie ale choc nie jestem za Larrym to to opowiadanie na prawde mi sie spodobalo i długo bede o nim pamietac. Pozdrawiam ;D

    OdpowiedzUsuń
  67. na prawde sie poplakałam. To było piekne. Szkoda że już zakonczyłas tego bloga bo on na prawde mi sie podobał. Był taki inny od pozostalych. Wiem powtarzam sie ale choc nie jestem za Larrym to to opowiadanie na prawde mi sie spodobalo i długo bede o nim pamietac. Pozdrawiam ;D

    OdpowiedzUsuń
  68. OMG :O Ryczę :<<

    Smutne, ale idealne <3 Dziękuję za te 34 rozdziały xoxo

    Lots of love
    Harroholiczka ♥

    OdpowiedzUsuń
  69. japierdole płaczę . Mam klawiaturę mokrą od łez na prawdę poza tym ekran mi się rozmywa to jest okropne nie mogę w to uwierzyć że miłośś zupełnie obcych mi ludzi stanie się dla mnie taka ważna nawet jeżeli jest pokazana w fikcyjnym opowiadaniu . Nie umiem się z nim rozstać po prostu nie potrafię. Przypominam sobie jak zaczęłam to czytać i z każdym dniem byłam coraz bardziej tym pochłonięta to było cudowne . nie mogę uwierzyć też w to że to już koniec ....... tak bardzo mi będzie was brakować .........

    OdpowiedzUsuń
  70. jejuuu no ryczę :'C PIĘKNE <3

    OdpowiedzUsuń
  71. Kocham to opowiadanie <333333333333 i czekam na dodatki :*****

    OdpowiedzUsuń
  72. Od początku pokochałam to opowiadanie i cieszę się że wytrwałam do końca. Liczę że coś się tu jeszcze pojawi:*

    OdpowiedzUsuń
  73. to dziwne, ale nawet się nie popłakałam . pewnie dlatego, że jestem w bibliotece . jakoś dziwnie mi z myślą, że to już epilog . kocham to opowiadanie i nie wyobrażam sobie, że już go nie będę czytać . będziecie dodawały jeszcze jakieś dodatki, ale to nie to samo . oczywiście będę je czytała żeby nie było . to takie słodkie, że Liam jest nadal z Danielle i mają dzieci i wnuczęta . dobrze, że Larry jest nadal razem, bo ich miłość jest wieczna . będę tęsknić za tym opowiadaniem, bo było jednym z najlepszych jakie czytałam . kocham was ♥

    OdpowiedzUsuń
  74. szkoda że epilog taki krótki. Strasznie wzruszający... nie wiem co więcej powiedzieć.
    Było to jedno z moich ulubionych opowiadań, dziękuję za to że mogłam to przeczytać ;**

    OdpowiedzUsuń
  75. moje serce właśnie zostało złamane... po policzkach lecą mi łzy, nie chcą przestać... zresztą po co... to zakończenie, Larry, Zayn i Per, Liam...

    zakończenie... Larry .... smutne zakończenie, ale jestem szczęśliwa, że znalazłam tego bloga, z tym oto opowiadaniem o Larry i mogłam śledzić losy tych oto dwóch bohaterów... I ich miłości, aż po grób .. ♥

    @dianaseth

    OdpowiedzUsuń
  76. nie jestem za dobra w pisaniu dłuugich komentarzy ;/

    ale łza poleciała mi na samym końcu ;c to opowiadanie było ... nie umiem opisać <3
    kocham czytać o Larrym i ogólnie o chłopcach ;)

    epilog strasznie wzruszający <3

    zakochałam się w tym opowiadaniu *.*

    OdpowiedzUsuń
  77. ogólnie nie komentuję blogów które czytam, ale tu zrobię wyjątek:P Nie jestem fanką 1D, wolę ciężkie brzmienia, ale przyjaźń Louisa i Harry'ego mnie po prostu rozczula:) Co do bloga to jestem pod wrażeniem. Dawno nie czytałam tak dobrego opowiadania. Epilog... cóż nie przepadam za smutnymi zakończeniami, ale Wasz taks ma w sobie tyle uczuć i tak bardzo pasuje do całego opowiadania...po prostu cudo. Wzruszyłam się:P Mam nadzieję, że jeszcze stworzycie jakieś cudeńko a ja je odnajdę w tej studni bez dna, zwanej internet.
    Pozdrawiam WiFi :P

    OdpowiedzUsuń
  78. jezu.. rycze. to jest takie ddrjjcsth boskie cudowne.. po prostu brak slow <3 szkoda ze takie zakonczenie. ale co tam kocham to. jestem z tym opowiadaniem i bedzie mi strasznie przykro.. :'( powodzenia w dalszym pisaniu :* ily <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  79. O mój Boże, ryczę. To było zdecydowanie najpiękniejsze opowiadanie jakie przeczytałam z równie pięknym zakończeniem. Przeczytałam wiele opowiadań z Larrym ale Larry Stylinson Camp na pewno zapamiętam najlepiej i pewnie już niedługo zacznę czytać całość od początku. Nie mogę się też doczekać dodatków. Tak strasznie mi trudno pożegnać się z tym opowiadaniem. Naprawdę pokochałam tę historię. Ale wszystko się kiedyś kończy, prawda? Czytając epilog przypominały mi się wcześniejsze rozdziały lub ich fragmenty. Nie mam pojęcia dlaczego, chyba mój mózg zadziałał tak automatycznie. Podchodziłam do tego opowiadania bardzo emocjonalnie i przy każdym weselszym momencie miałam uśmiech na twarzy a gdy tylko działo się coś smutniejszego w moich oczach od razu pojawiały się łzy. Chyba dlatego tak bardzo mi się podobało. Zresztą nadal niesamowicie mi się podoba. Mam nadzieje że niedługo znów coś napiszecie (oprócz Gosh'a, którego u was też uwielbiam). W każdym razie ja przeczytam wszystko co wyjdzie spod waszej ręki, bo tu po prostu widać talent. Dziękuję, że napisałyście to opowiadanie <3 ily.
    xx

    OdpowiedzUsuń
  80. Jejusiu, smutne to zakończenie :'( Ale całe opowiadanie baaardzo mi się podobało ;) Strasznie zżyłam się z tym opowiadaniem i nie mogę się pogodzić z myślą, że to już koniec... Nie mogę się doczekać dodatków i nowych rozdziałów na blogu o Gosh'u <3

    OdpowiedzUsuń
  81. Przeczytałam całe opowiadanie w ciągu jednego dnia. Chyba jedno z lepszych jakie kiedykolwiek czytałam. Dziwnie będę się czuła wiedząc, że nie ma kolejnego rozdziału.
    Czytając ten epilog totalnie się rozkleiłam. Wszystko co jest tu napisane było takie prawdziwe. To chyba jedno z bardziej smutniejszych zakończeń fanfiction. Klawiatura trochę mokra, ale co tam. Genialnie opisałyście wszystko co się działo z Larrym. Talent do pisania opowiadań jest, tego nie da się ukryć. Dziękuje za to opowiadanie. <333

    OdpowiedzUsuń
  82. Ogółem:
    Zawsze kibicowałam Larry' emu jak mogłam.
    Płakałam całą noc, dlaczego ?, Nie wiem.
    Dopiero po paru dniach dotarło do mnie, że Louis i Harry żyją w realu, ale nie mogłam się pozbierać. To zadziałało na moją psychikę,
    Ożywcie Ich!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  83. ah .. wzruszyłam się... genialne

    OdpowiedzUsuń
  84. Świetnie napisane. Ogólnie pomysł macie bardzo dobry. Obserwuję oczywiście.
    Zapraszam również do mnie:http://bedziepieklobaby.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  85. Niesamowita, piękna historia. Jestem tak bardzo "oszołomiona", że nawet nie wiem co mogę napisać. Szczerze mówiąc epilog przygnębił mnie odrobinę ale myślę, że za jakiś czas wrócę do tego opowiadania i z chęcią przeczytam je jeszcze raz. Macie talent. Dziękuję za jedną z najlepszych historii przeczytanych przeze mnie w ostatnim czasie

    OdpowiedzUsuń
  86. RYCZĘ. BOŻE, NAJLEPSZE NA ŚWIECIE, NAJPIĘKNIEJSZE. Nic dodać. @loveyouleeyumx

    OdpowiedzUsuń
  87. Dziękuję za to opowiadanie. jesteście niesamowite!

    OdpowiedzUsuń
  88. Po prostu dziękuje <3.<3.<3.<3.<3<3

    OdpowiedzUsuń
  89. piękne zakończenie, ale przez ciebie płaczę. po prostu nienawidzę smutnych zakończeń, bo nie wytrzymują mi nerwy. piękne opowiadanie ♥

    OdpowiedzUsuń
  90. omg rycze............. piękne.. ciesze się że trafiłam na to opowiadanie <3 / @Niallowe

    OdpowiedzUsuń
  91. Boże, dawno tak nie płakałam, cudowne opowiadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  92. Przeczytałam całe opowiadanie w 2 dni! tak bardzo mnie to wciągneło. jestem trochę smutna, z powodu tego, że umarli. Ale całe opowiadanie było CUDOWNE jedno z lepszych jakie czytałam o Larrym. Nie wiem co jeszcze mogłabym napisać. Nie mam słów, które mogłyby opisać jak świetne jest to opowiadanie. c; <3

    OdpowiedzUsuń
  93. Już chyba od bardzo dawna tak nie ryczałam jak na tym. To było smutne ale i zarazem przecudowne. Po prostu jesteście niesamowite, piszecie lepiej niż nie jeden pisarz. <3

    OdpowiedzUsuń
  94. Piękne, ale smutny koniec ;(( kocham was <3

    OdpowiedzUsuń
  95. Ojej... nie wiem co napisac,bo ten koniec troche mnie dobil ;/ Zakochalam sie w tym opowiadaniu a teraz po moich policzkach splywaja lzy ze juz sie skonczylo ;( :( Kocham Larrego calym sercem dlatego uwielbiam czytac opowiadania w ktorych nie musza ukrywac swojej milosci do siebie. Dlatego dziekuje ze mialam okazje przeczytac takie cudo :** Love xX

    OdpowiedzUsuń
  96. wyje ! po prostu wyje !
    dobra Zerrie jakoś przełknęłam, ale Larry ?!
    Boże !
    płacze !
    opowiadanie cudowne, i mam nadzieję na jeszcze jedno z larry'm xx
    przeczytałam jeszcze raz !!
    czemu zginęli ?!
    znowu płacze !!
    myślę sobie: oo epilog, pewnie ślub larry'ego a tu coś takiego !
    płacze !
    a co się stało z Niall'em ? Jak Albert?
    DLACZEGO ICH UŚMIERCIŁAŚ ?!
    dobra, genialne opowiadanie xx
    @kika1613 mój tt <3

    OdpowiedzUsuń
  97. Nowy rozdział na mad-reckless-love.blogspot.com, liczymy na komentarz :)

    OdpowiedzUsuń
  98. Nowy rozdział na mad-reckless-love.blogspot.com, liczymy na komentarz :)

    OdpowiedzUsuń
  99. przeczytałam całość .
    na koniec poprostu popłakałam się jak dziecko. to było .... niesamowite . całe opowiadanie i w ogóle <3 pokochałam larry'ego i wszystkich bohaterów a na końcu oni ... nie no rozklejam się . pisząc to płaczę i nie mogę przestać . ;(
    jak Niall ? szkoda mi loczka i Lou . a zayn ? a perrie ? :(
    to smutne ale opowiadanie wspaniałe.
    zakochałam się w tym opowiadaniu i jeszcze będę do niego wracać <3
    dziękuję wam za tak niesamowitą historię :*
    @martap

    OdpowiedzUsuń
  100. zajebiste .....MEGA ZAJEBISTE nic dodac nic ująć <3 z nicierpliwością czekam na dodatki :*

    OdpowiedzUsuń
  101. Nie wiem co napisać....Świetny blog i cudowne zakończenie <3 Masz taki talent, że aż płacze po przeczytaniu Epilogu c': Mam nadzieję, że będziesz jeszcze pisać o Larrym i pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  102. To takie cholernie smutne. Ryczałam jak bóbr czytając to. Ale w sumie lepsze takie zakończenie niż mieliby się rozstać, także w sumie to w miarę szczęśliwe razem aż po grób. Macie ogromny talent i mam nadzieję że będziecie pisać jeszcze coś o Larrym. Ogółem blog miód, cud, malina ale gdzie te dodatki? Według moich najściślejszych obliczeń xD powinno być już 5 dodatków, jeżeli pojawiałyby się co tydzień. No i teraz pytanie brzmi dlaczego ich nie ma? Jak mniemam ok 100 ludzi na nie czeka. Niewolno tak zaniedbywać czytelników :) Więc czekam na te dodatki i chyba znowu będę płakać bo uświadomiłam sobie że to już koniec jednego z moich ulubionych fanfiction :(

    OdpowiedzUsuń
  103. Zapraszam do siebie:
    http://dangerous-zayn-malik.blogspot.com/
    http://gardenof-stories.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  104. To jest takie piękne... nie spodziewałam sie takiego zakończenia... Wcześniej nie zostawiałam komentarzy ale byłam z wami od samego początku... To było jedno z moich ulubionych opowiadań. teraz kiedy sb uświadamiam że to juz koniec czuję pustkę i smutek... teraz pozostaje mi tylko czekać na dodatki... :(

    OdpowiedzUsuń
  105. Nie spodziewałam się zakończenia tak szybko :"( płacze [*]

    OdpowiedzUsuń
  106. No więc, twój blog jest jednym z najlepszych o Larrym jakie czytałam. Na pewno oceniłabym go 10/10 punktów.
    W ostatnim rozdziale na początku nie załapałam o co chodzi, a jak już przeczytałam dalszą część, nie mogłam powstrzymać się od płaczu
    Dziękuję że to napisałaś. x

    OdpowiedzUsuń
  107. Płaczę, a za 10 min wychodzę na zajęcia z keyboardu :'( KOcham tego bloga i ten imagin.... :'(

    OdpowiedzUsuń
  108. Płaczę, a za 10 min wychodzę na zajęcia z keyboardu :'( KOcham tego bloga i ten imagin.... :'(

    OdpowiedzUsuń
  109. Czemu?Czemu? Ja się cb pytam czemu?!!!!!! O mój...Larry?! Ale jak to oni umarli ?! Zerrie ?... Larry?... a Lanielle ciągle jest z nami ♥ pewnie też nie na długo.... :') piękne cudowne najlepsze :))) dotarłam tu po dłuższej przerwie bo tego bloga czytałam od początku potem czekałam na rozdział XIII....przestałam wchodzić bo zapomniałam nazwy bloga (genialna ja xD) i nie miałam czasu ogółem a dzisiaj go znalazłam ♥ ale nie spodziewałam się....nie spodziewałam się epilogu... proszę pisz jeszcze jakieś opowiadanie ♥♥♥♥
    P S gdzie jest Niall ??? serio się pytam bo nawet o Julii wspomniałaś a Niall i ta jego dziewczyna ??? co z nimi ???

    OdpowiedzUsuń
  110. Trafiłam na tego bloga przez przypadek a rozdziały tak mi się spodobały, że przeczytałam wszystko za jednym razem:) Świetne opowiadanie.

    OdpowiedzUsuń
  111. rycze tak glosno,ze mama sie zaniepokoila i idzie po schodach na gore,boze to najsmutniejsza rzecz jaka czytalam w zyciu.

    OdpowiedzUsuń
  112. Czytam dopiero miesiąc po zakończeniu, ale nie ważne. Całe opowiadanie było tak genialne, że nie umiem pojąć jego genialności. A ten epilog, chociaż smutny to bardzo mi się podobał. Może dlatego, że lubię czytać takie smutasy :)
    No to kończąc, przeczytałam każdy rozdział i każdy był cudowny.
    Szczerze to chciałabym mieć taki talent do pisania. =)
    Dominika.

    OdpowiedzUsuń
  113. To było piękne.. Całe opowiadanie i zakończenie.. Nie wiem co powiedzieć :""c

    OdpowiedzUsuń
  114. to było przecudowne opowiadanie, jedno z najlepszych jakie przeczytałam...oczywiście koniec cudowny ale strasznie smutny :< (płacz) piszcze dalej, bo jesteście niesamowite w tym !c

    OdpowiedzUsuń
  115. Najlepsze opowiadanie na świecie ! Płaczę.

    OdpowiedzUsuń
  116. Przeczytałam rozdział 33 i szeroko się uśmiechnęłam ;D
    Ale kiedy zaczęłam czytać epilog... popłakałam się. Pisze ten komentarz, a łzy leją mi się na klawiaturę.
    Dobra koniec smutów. Dam nadzieje, że będziecie pisać dalej. Z niecierpliwością oczekuję na obiecane dodatki. ;3

    OdpowiedzUsuń
  117. dopiero teraz to przeczytałam do końca, ale to było piękne. nie rozumiem tylko jak mogłaś ich zabić :c to było jedno z lepszych ff jakie czytałam i naprawde je kocham <3 nie wiem co jeszcze napisać. kocham Cię i naprawde będę tęsknić za tym opowiadaniem i będzie mi smutno jak przestane to czytać. ale mówi się trudno. może znajde innego bloga, równie dobrego. to jeszcze raz. kocham Cię tak bardzo mocno <3

    OdpowiedzUsuń
  118. przeczytałam ten epilog po raz kolejny i znowu płaczę . więcej takich opowiadań .

    OdpowiedzUsuń
  119. Miałam pisać wcześniej, jak wrócę z wycieczki, ale nie miałam czasu na dokończenie czytania i dopiero teraz skończyłam. Opowiadanie jest CUDOWNE, mimo tego, że nie do końca podobał mi się rozdział XXVII, bo akcja działa się za szybko. Mogłyście zrobić większe napięcie wtedy kiedy Louis miał wyznać swojej mamie, tą tajemnicę, ale to też taki minimnimini minusik, więc nawet si nim nie przejmujcie. Zdecydowanie mniej powtórzeń, a będzie się czytało o niebo lepiej. Chciałam wam to napisać tylko po to, żebyście nie robiły błędów na przyszłość. Przy tym rozstaniu, przy epilogu ryczałam jak głupia, to było takie piękne, w ogóle całe opowiadanie było piękne. Świetnie piszecie, chcę więcej takich dobrych opowiadań, kocham was<3

    OdpowiedzUsuń
  120. nie wiem co napisać. Na pewno powinnam się uczyć a nie czytać blogi i pewnie przypłacę to słabą oceną ale warto było . Na pewno nie spodziewałam się takiego zakończenia, wielki szacun za pomysł

    OdpowiedzUsuń
  121. Super pomysł...
    Zakończenie mną wstrząsnęło. No dobra wyłam jak bóbr...
    Jesteście świetne. To było moje pierwsze ff o Larrym i serce rozpadało mi się na miliony małych kawałeczków za każdym razem gdy Lou cierpiał..
    To ff na ZAWSZE pozostanie w moim sercu <3 xx

    OdpowiedzUsuń
  122. Boże....... Popłakałam się! ;( Czemu ich uśmierciłyście? ;(

    OdpowiedzUsuń
  123. Super blog, super opowiadanie, super autorki. Po prostu wszystko doskonałe. Szkoda, ze je skonczylyscie, ale przecież nikt nie żyje wiecznie. Super, ze zakonczylyscie ich życie gdy byli starsi/staży, a nie jak byli młodzi. Jestem pewna, ze nie raz będę wracać i od początku wszystko czytać. Nie wiem co mogę jeszcze napisać. Jest to pierwsze opowiadanie które czytałam o Larrym. Pierwsze i pewnie najlepsze. Moja koleżanka była nim po prostu zachwycona i teraz wiem dlaczego. Przez cale opowiadanie w mojej wyobraźni widziałam ich takich jacy byli w x-factor. Czytałam różne blogi ale nigdy mi się to jeszcze nie zdążyło. To jest dość niesamowite uczucie które zawdzięczam dzięki wam. Dziękuję wam za to z całego serduszka <3 . Jesteście genialne. Jeszcze sposób w jaki to pisalyscie ohhh... Może to i lepiej, ze zaczęłam je czytać jak zostało napisane w całości, bo bym z nerwow nie mogła się na niczym skupić. Zastanawiam się jak jeszcze mogę wyrazić swój zachwyt i nic nie przychodzi mi do głowy. Po prostu qlalamdopfjfuejbsixdncopfnhihazfheoejcjo *zgon* . <3 <3 <3 <3 <3 @forevr_alone

    OdpowiedzUsuń
  124. Musze przyznać, że naprawde świetnie piszecie. Już dawno nie czytało mi się czegoś tak dobrze ;) Co do zakończenia to jak dla mnie jest jednocześnie piękne i oczywiście strasznie przygnębiające, bo uświadamia, że jednak wszystko się kiedyś kończy..w każdym razie gratuluję super opowiadania <3

    OdpowiedzUsuń
  125. To jest takie piękne... przez to czuje się jakbym sama umarła... łzy mi sie cisną do oczu... moglyscie uchwały nie usmiercac ;(

    OdpowiedzUsuń
  126. Zaczełam czytać ten epilog z uśmiechem... Wczoraj czytałam od 16 do 23 RYCZĘĘ!!! :( CZEMU TAK SIE KOŃCZYŁO.. Myślałam ze inaczej będzie ..
    *płacze*

    OdpowiedzUsuń
  127. Nie wiem, czy nie będzie tu błędów, bo łzy wszystko mi przesłaniają.
    Historia Louisa i Harry'ego nie zaczyna się zbyt dobrze i nie zbyt dobrze kończy.
    Wciąż nie mogę przestać płakać, wyobrażając sobie Liama nad grobami.
    To staszne, kiedy najlepsi przyjaciele, najważniejsze osoby w twiom życiu, "jego dzieci". Razem z nimi odeszła cząstka jego serca, która już zawsze będzie dawać o sobie poznać, na początek wakacji. W dniu, w którym się poznali.
    Przepiękne opowiadanie, naprawdę mnie poruszyło. Nie będę pisać dłużej, bo biegnę po chusteczki. Jest mi strasznie smutno, bo skończyło się tragicznie. A zarazem pięknie.
    Przynajmniej odeszli razem. Złączeni w miłości.
    Pozdrawiam :**

    OdpowiedzUsuń
  128. Serię zaczęłam czytać wczoraj (12.11) a skończyłam dzisiaj :) NAJBARDZIEJ NIESAMOWITA HISTORIA JAKĄ KIEDYKOLWIEK PRZECZYTAŁAM! <3 na końcu się popłakałam, zwłaszcza przy tym zdaniu: -Dziadku, czy mógłbyś jeszcze raz opowiedzieć o Larrym? ..... płaczę płaczę płaczę. :C

    nie mam siły napisać wszystkiego co teraz czuję, więc tylko napiszę:

    DZIĘKUJĘ. ♥

    OdpowiedzUsuń
  129. ;-; płakałam się <3

    OdpowiedzUsuń
  130. Naprawde zajebisty wyciskacz łez. Myślałam z początku, że Liam coś przezkrobał i wrócił aby przeprosić Larryego i ich dzieci... ale nie. Boże! Jaszcze rzycze! To jest takie smutne jak nie wiem co! Dzlaczego ty zabiłaś Perrie i Zayna! Jak... fuck! Brakuje mi słów. Ale tak serio! Kocham całe to opowiadanie!

    OdpowiedzUsuń

  131.    +Taki tam cholernie długi spam... Chyba równie dobrze mógłby zastąpić niemniej ciekawy prolog ;)

       Która tego nie doznała... drwiny ze swojego wyglądu. Otyłość, blizny czy nieporprcjonalne ciało. Rudowłosa Jede była... puszysta zawsze. Po mimo tego znalazła miłość w postaci pewnego obywatela Francji, Roberta. Chłopak rozpalał ogień ich miłości każdego dna... aż do osiemnastych urodzin Soft.
    Nagle zniknął w klubie... nikt prócz niebieskookiej blondynki Sam nie trudził się o odnalezienie go.
    Przyjaciółka zielonookiej Jed szybko znalazła owego chłopaka. Zdradził Jede... z Jess, jej kuzynką.

       Cały świat Rudej rospadł się na drobne kawałki. Nie potrafiła nic przełknąć narażając się na znaną chorobę... anoreksje.
    Stało się! Schudła, wypiękniała i wreszcie po kilku miesięcznej rozpaczy zamieniła dresy na sukienkę. Zrobiła makijaż i wyszła do sklepu...
    Została zauwarzona przez fotografa...
    Pierwsza sesja...
    Cudowne zdjęcia...
    Pieniądze...
    Kłopot...
    Tajemniczy Wielbiciel który obrał za cel zniszczenie i odebranie Jede szczęścia na które naprawdę zasłurzyła...

       Hej! Jestem Jede Soft. Nie dawno skończyłam 19 lat. Poznałam pewien mało znany(czujecie ten sarkazm :)) boys band o nazwie One Direction, a Hazziątko zostało moim przyjacielem... Dzięki pewnemu Anonimowi nie chciałam trwać... a teraz kocham moje dziwne życie!

    ~UrJed

       Oczywiście rozwijam tu wiele innych wątków. Uczę się. To mój pierwszy blog na którym mi zależy dlatego zapraszam na opowiadanie w którym z chęcią rozkminie różne tematy. A oto on...

    Kochać a być zakochanym:
    http://one-way-or-anither-one-direction.blogspot.com

    Ps: Tak wiem, another ale mniejsza z tym.

    OdpowiedzUsuń
  132. przeczytałam to opowiadanie drugi raz i znowu się popłakałam na epilogu . piękne ...

    OdpowiedzUsuń
  133. Boże kocham to opowiadanie polece je wszystkim larry shipers tylko szkoda że to już koniec :'(

    OdpowiedzUsuń
  134. Blog cudowny ,płaczę :'( i to w moje urodziny... :P głupie wzruszenie , tak mi przykro z powodu Zerrie i Larry'ego ,boże ...ugh..dobra ,śledzę wasze postępowania dalej ,powodzenia,może zaczniecie nowego Larry'ego?

    OdpowiedzUsuń
  135. Cudny :'C ale szkoda że to już koniec.

    OdpowiedzUsuń
  136. Jej znalazłam to opowiadanie już gdzieś w maju, ale jakoś tak wyszło, że go nie czytałam.
    Chociaż był wspaniały ♥
    Teraz znowu go znalazłam i przeczytałam cały
    Od samego początku był piękny
    Wszystko było tak cudownie opisane!
    Były chwile w których miałam ochotę płakać i były też takie w których śmiałam się jak głupia.
    Podobał mi się każdy rozdział, bo każdy był po prostu boski <3
    A epilog...
    Z początku nie wiedziałam o co chodzi.
    Ale potem...
    Zobaczyłam "na grobie Zayna i Perrie" i potem na Lou i Hazzie...
    Ten epilog swoją drogą jest fantastyczny, piękny i idealny
    Będę czytać wszystkie dodatki :)
    Życzę wam powodzenia w dalszym pisaniu ♥

    OdpowiedzUsuń
  137. Znalazlam to opowiadanie dzisiaj .. Nigdy nie czytalam zadnego opowiadania o Larryn l musze zaczac to robic .
    To opowiadanie bylo swietne i moim zdaniem idealnie dopracowane . Na epilogu plakalam chyba jak kazda osoba , ktora go czytala ;)
    Wspaniale opowiadanie.
    Pozdrawiam Alex Clare ;)

    OdpowiedzUsuń
  138. Popłakałam się... nie wiem... nie wiem co mam powiedzieć... to jest jedno z najśliczniejszych opowiadań jakie czytałam... te wszystkie rozdziały, które tworzyły jedną całość... to był mój najlepiej spendzony czas... nie wiem co jeszcze dodać... pozostało mi chyba bxisnsbsosnsbdos *—*
    Cicha wielbicielka (@jula123578) KOCHAM CIĘ i wgl... jesteś The Best ILY <3 ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  139. Płaczę, to zakończenie bylo takie smutne, ale rozumiem je w pełni. Widocznie tak miało się stać.

    OdpowiedzUsuń
  140. O matki, to takie smutne. Szczególnie śmierć Louisa. Boże pięknie to napisałyście (?) To opowiadanie zawsze zostanie w moim sercu. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  141. O matki, to takie smutne. Szczególnie śmierć Louisa. Boże pięknie to napisałyście (?) To opowiadanie zawsze zostanie w moim sercu. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  142. Ja się popłakałam. To jest piękne! W sumie to fajnie że smutne lubię smutne zakończenia a na niewielu blogach tak jest.

    OdpowiedzUsuń
  143. Jeeezu kocham Cię to takie pięknę
    Takiego obrotu sytuacij się nie spodziewałam
    Gdy przeczytałam to ostatnie zdanie nie wytrzymałam
    To potrafi tak wspaniale oddać życie że nie zawsze jest kolorowo ale trzeba walczyc o to co się kocha
    Naprawdę piszesz wspaniale,masz może jeszcze jakies inne blogi o Larrym czy 1D?
    Powinnaś pisać książki
    Zastanów się nad tym :)
    Kocham Was <33

    OdpowiedzUsuń
  144. Kochałam to opowiadanie, a kurcze jestem wściekła za ich uśmiercenie... Po prostu nie mogę przestać płakać xoxo

    OdpowiedzUsuń
  145. To jest świetne. Musze przyznac ze trafilam tu przez przypadek i w 1 noc przecztalam cale byly momenty w ktorych lzy cisnely mi sie do oczu ale to jeden z najlepszych ff jakie czytalam (sory za bledy ale pisze z telefonu) ~@InginiaXoXo

    OdpowiedzUsuń
  146. Czytam to piaty raz w ciągu pol roku. To jest genialne. Za każdym razem płacze

    OdpowiedzUsuń
  147. Wspaniale przeczytalam wszystko w jedną noc ale epilog zostawilam na teraz i jak go czytałam to plakalam bez opamientania .

    OdpowiedzUsuń
  148. Wasb blog był...jest świetny. Szkoda że uśmierciłyście Zayna, Pezz Harego... Lou. Pomimo tego , a może właśnie dlatego opowiadanie wyszło wam takie cudowne.
    Pozdrawiam Emila <3

    OdpowiedzUsuń
  149. Przeczytałam wszystko , od deski do deski , miałam takie huśtawki nastroju jak kobieta w ciąży. xD śmiałam sie , płakałam , a nie raz miałam ochotę wyjebać komputer przez okno. C: Ktos tu napisał komentarz , iż wasza twórczość pozwala na oderwanie się od codziennej rutyny, problemów i to jest najszczersza prawda.
    @TeenageRunaway

    OdpowiedzUsuń
  150. Skończyłam czytać 30 min temu a nadal ryczę. Dosłownie trzęsę się od płaczu. Co wy ze mną robicie?!
    Ale pomijając to, chciałabym wam podziękować. Podziękować za te wszystkie chwile gdy powstrzymywałam się od śmiechu, bo czytałam rozdział w miejscu publicznym.
    Podziękować za te wszystkie nieprzespane noce gdy mimo późnej godziny ciągle czytałam dalej i dalej.
    Podziękować za to, że dzięki wam chodziłam jak jakaś najebana z wielkim bananem na twarzy gdy rozdział kończył się szczęśliwie.
    Podziękować za chwile gdy znajomi pytali dlaczego jestem smutna, a ja odpowiadała "bo Harry i Louis się pokłócili"
    Podziękować za to że dzięki temu opowiadaniu mogłam oderwać się od smutnej i pełnej cierpienia rzeczywistości.
    I na koniec. Po prostu chcę wam z całego serca podziękować za to pisałyście tego cudownego bloga. To niesamowite jak łatwo można zakochać się w kilku zgrabnie
    połączonych literkach na ekranie
    dziękuję
    kocham was @01swag1394

    OdpowiedzUsuń
  151. Boże! Nie wiem od czego zacząć! No to tak. Jestem na tym blogu od niedawna. Przeczytałam WSZYSTKO. Zarywałam noce bo czytałam, każdy rozdział coraz więcej emocji, coraz więcej też kłopotów i uczuć. Zaczęłyście tak, swobodnie, a skończyłyście cudownie! Jeden z ulubionych momentów?
    Cóż na pewno znajdzie się na nich, pierwszy raz kiedy poznali się w wagonie. Ukryte zdjęcie Louis'a w telefonie Harr'ego. Pierwszy pocałunek. Pierwsze wyznanie. Pierwsza piosenka dla Louis'a. Magiczny moment. Kiedy też razem śpiewali, będąc pokłóceni. Cudowne. Jednak każdy rozdział jak wspomniałam to nowy problem, taki był na przykład z Aiden'em. To było straszne, kiedy chciał "dopaść" Louis'a. I jeszcze ten filmik! Czytając to, zrozumiałam że miłość nie zna granic, że zrobi się wszystko by przetrwała. Że nie wybiera się miłości. Serce nie sługa.. Płakałam ze śmiechu zawsze jak wkraczał Zayn do akcji! Zawsze kiedy czytałam jego imię, wiedziałam, że palnie coś śmiesznego. Niall nasz głodomor <3 Liam, jak zawsze uważny i pomocny. Harry zabawny, ale i opiekuńczy, Louis słodki chłopak.. Czasami, jednak martwiący się. Aiden- momentami podła świnia. Zakochiwałam się w tych chwilach. One były cudowne, zawsze kiedy zaczęli mówić o swojej miłości płakałam. ZAWSZE. Dla niektórych była to zakazana miłość, dla innych to normalne kochane uczucie. Ale dla NICH to było coś o wiele więcej. Jednak, najbardziej ubolewam dlatego, że oni zginęli. Czytając epilog płakałam za pierwszym razem, potem za drugim i tak w kółko. Nie mogę go nie przeczytać bez chociażby jednej łezki i ścisku w gardle. To jest tragiczne. Jednak, przy śmierci Louis'a Harry dowiódł jak mocno go kochał i poświęcił życie by być z nim na drugiej stronie. To jest najpiękniejsze. Też, Perrie i Zayn... na zawsze razem <3. Liam i Daniell tak, im się udało. Więc może spotkanie ich wszystkich całej piątki było ich przeznaczeniem w tym opowiadaniu jak i w realu.. w XFactorze. Dziękuje za każdy rozdział. Dziękuje, nie wiem co napisać, bo słowa nie są wystarczająco dobre by to opisać. Po prostu dziękuje. Dziękuje za wszystko. Może tego nie przeczytacie, bo już póóóóźźźnnoo tu trafiłam, ale mam nadzieję. TRZYMAJCIE SIĘ CIEPŁO I ŻYCZĘ WAM SUKCESÓW!

    Ja dopiero zaczynam, komentarz od Was byłby wielką motywacją dla mnie----> -am-lost-without-you.blogspot.com/ ...
    POZDRAWIAM, GRATULACJE, DZIĘKUJE <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, źle z blogiem dałam link. WYBACZCIE.
      i-am-lost-without-you.blogspot.com/
      DZIEWCZYNY KOCHAM WAS <3

      Usuń
  152. O bosz...
    Jak nigdy ryczę jak bóbr!!!;'C
    Czytam to któryś raz ale dalej ryczę!!!
    Szkoda, że ich uśmierciłaś, ale lepiej w ,,podeszłym wieku" niż jakby mieli być ,,takimi dzieciakami które się nie ogarną" i że przerzyli ze sobą jakiś czas...
    Czekam na dodatki i życzę weny...
    Może pojawi sue nowy blog o Larrym w Twoim wykonaniu???
    Tylko na to czekam;D

    OdpowiedzUsuń
  153. O Boże płaczę :'( Opowiadanie było przepiękne ! Jesteście SUUUPER <3

    OdpowiedzUsuń
  154. Hej... W sumie napiszę krótko, ale to co czuję :)) weszłam na tego bloga dziś, i dziś go skończyłam...
    W sumie komentuję kilkadziesiąt blogów, i czytam tak wiele, ale do tego po prostu nie umiem kompletnie nic. Może dlatego, że trudno jest coś napisać przez załzawione oczy?? Jezus.... Po prostu nie mam słów... To opowiadanie ma tyle akcji, tyle zaskakujących momentów... I nie jest tym zwykłym opowiadaniem, które ma tą samą fabułę co inne... Jest.... Ja nie wiem.. 8 cudem świata *-* tylko szkoda, ze tak późno je zauważyłam ;// mam nadzieję, że autorka/i tego bloga jeszcze to przeczytają :)) a jeśli teraz to czytanie to wiedzccie, że jesteście najlepszymi pisarkami!!:**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :) Ogólnie chciałabym powiedzieć coś tym wszystkim, którzy czytają tego bloga już po zakończeniu: Oczywiście, że czytamy wasze komentarze. Znaczą one dla nas bardzo dużo. Nie zostawiłyśmy tego opowiadania i nie zapomniałyśmy o nim :) Nawet jeśli dodajecie komentarze teraz, to one wszystkie są przeczytane, a z każdym jednym uśmiech pojawia się na naszych twarzach. Kochamy was i zawsze będziemy <3
      Nie sądziłam, że to ff będzie miało takie zainteresowanie, ale okazało się inaczej :) Dziękuję każdej osobie z osobna, za to, że tu zajrzała i przeczytała tą historię :)
      Pozdrawiam z całego serca was wszystkich:
      ~Salomea

      Usuń
  155. Ja nawet nie pottrafię powiedzieć nic sensownego.
    Wzruszające zakończenie, całość cudowna.
    Oczywiście, to bym nie była ja,gdybym nocki nie zarwała haha xdd
    Mam nadzieję, że ten komentarz przeczytacie, bo muszę Wam szczerze powiedzieć, że jesteśie najcudowniejszymi pisarkami na świecie ;*
    Żałuję, że tak późno bloga odkryłam i że komentuje o tej godzinie, choć czytałam to w nocy xdd
    To opowiadanie to 8 cud świata no! *.*
    kocham Was ;** <3

    OdpowiedzUsuń
  156. Jest 2 w nocy a ja placze jezu..na prawde poplakalam sie nie moglam powstrzymac lez czytajac ten rozdzial
    Cale opowiadanie bylo idealne i na pewno jeszcze nie raz je przeczytam
    Kocham was <3/ @lojumeow

    OdpowiedzUsuń
  157. Ryczę, ryczę, ryczę . Kocham was <3

    OdpowiedzUsuń
  158. Łzyyy płyną... Jakie zakończenie..

    Kocham TO !! <3

    OdpowiedzUsuń
  159. Wczoraj zaczęłam czytać pierwszy rozdział,spodobał mi się. Więc czytałam dalej... i w końcu dziś doszłam do końca (niestety). Jak zaczęłam czytać epilog to łzy same zaczęły płynąć po moich policzkach. Nie mogłam przestać. Jedno z najlepszych opowiadań jakie kiedykolwiek czytałam (a wierzcie mi, że było ich sporo). Kocham to opowiadanie i was. Mam nadzieję, że będziecie jeszcze pisać. ♥

    OdpowiedzUsuń
  160. Właśnie skończyłam czytać to opowiadanie..
    Chiałabym wam powiedzieć jak wspaniale to napisałyście, jak ta miłość była cudowna, jak kocham was za wszystko co tu umieściłyście, ale nie dam rady bo ledwo cokolwiek widzę przez łzy.
    To zdecydowanie najlepsze opowiadanie o Larrym jakie kiedykolwiek czytałam.
    Kocham was za wasz talent a jednocześnie nienawidzę za to że ich uśmierciłyście..

    OdpowiedzUsuń
  161. popłakałam się, matko... cudowne opowiadanie, a epilog to jakaś bomba uczuć. piszecie wspaniałe opowiadania, czekam na więcej!

    OdpowiedzUsuń
  162. Dlaczego? Dlaczego to się tak skończyło? Czytałam każdy rozdział a teraz siedzę i płaczę. Bardzo fajne i dobre opowiadanie ale myślałam, że skończy się zupełnie inaczej:( Tak mi cholernie przykro że ich uśmierciłyście że szok ale z drugiej strony uwielbiam was za opowiadanie...

    OdpowiedzUsuń
  163. Brak mi słów.. Ja... Jeju ja płacze no. .. Tylko 2 fanfictions sprawiły że płakałam, room 317i Danger. Teraz jeszcze to. Niesamowite, gratuluje wam za to i dziękuję za to świetne opowiadanie xx love

    OdpowiedzUsuń
  164. jezu, ryczę. WASZE OPOWIADANIE JEST BEZKONKURENCYJNE, a ten epilog to arcydzieło. mega wzruszające, nawet nie wiem co napisać, bo ledwo co widzę. całe życie razem, Larry forever and always ♥

    OdpowiedzUsuń